Dom na sprzedaż: Republika Południowej Afryki w ofercie Savills, wiodącej agencji nieruchomości na świecie. Wybierz idealną nieruchomość za pomocą jednego kliknięcia.
tak jak napisał jeden z kolegów powyżej ... dopóki ludziki będą patrzeć na stan licznika a nie na stan auta, dopóty będą liczniki kręcone. kiedyś taką barierą możliwości sprzedaży auta było 150tys .. teraz myślę ze 200 tyś ... ps. anegdota: dość dawano temu miałem kolegę co miał kolegę który kupił paroletniego golfa od niemca co płakał jak oddawał. na liczniku było coś ok 200tyś. pojeździł tym autem ze 3 lata i natrzaskał jakieś 150tyś. Oczywiście wiedział ze nie sprzeda auta z takim przebiegiem wiec pojechał na "korektę" licznika. koleś wyciąga przy nim licznik a tam z tyłu naklejka "ja cofnąłem liczniki o 100tyś a ty o ile chesz?? " "Fachowcy" od liczników zacierają ręce, kiedyś klient przyjeżdżał 1 raz - przed sprzedażą samochodu a teraz będzie przyjeżdżał co rok - przed przeglądem. DOKŁADNIE ... kto mi udowodni ze rocznie robię 5 a nie 50 tyś?? paranoja ... Tak na marginesie 200 tys. przebiegu dla auta to nie dramat, najważniejsze czy auto przechodziło regularne naprawy i przeglądy w autoryzowanych stacjach. no nie do końca sie zgodze :/ ... auta z ostaniej dekady są robione tak żeby wlasnie ok 200 przejechać a potem zaczynają sie dramaty. (skrzynie dsg, silniki tfsi ..., wtryski w dieslach , 2 masa ... itp itd) mógłbym napisać referat o tym co zrobiłem i ile wsadziłem w żony scenica po tym jak przejechał 210tyś (prawdziwy przebieg, o auto dbałem!)
Elity partyjne miały dostęp do specjalnych sklepów, specjalnej puli mieszkań, lepszej służby zdrowia, talonów na samochody i wczasy. Na tym nie koniec. Władza dawała także możliwość
one się chyba same nie przelewają tylko są przelewane przez urzędnika. W moim przypadku info o badaniu jest ale nie ma stanu licznika który był spisywany. a co do cofania liczników. Auto kolegi. Passat B5 z 97 roku. Stan igła (naprawdę). Jeździł nim kilka lat (sam sprowadzał), kupił inne a ten na sprzedaż. Cena dość wysoka bo i stan odpowiedni i nic przez 3 miesiące. Pojechał na korektę z 470tyś km na 192 tyś km. Wrócił i jak zwykle, postawił pod domen z nową kartką. Za 3 minuty przyszedł jego sąsiad z klatki i mówi, że chce kupić. Opowiada o aucie i o korekcie licznika (kolega jest uczciwy i nie ukrywa pomimo, że zrobił). W tym momencie słyszy od sąsiada: - Panie, wiem bo auto oglądam od 3 miesięcy i jak dziś zobaczyłem, że ma w końcu znośny stan licznika to powiedziałem o nim żonie i poszła obejrzeć i kupujemy. Więc co my tu o oszustwie jak tu jest przykład, że sąsiad sam czekał aż licznik się cofnie. Bo inaczej żona by nie chciała a sam na korektę by nie pojechał. Edited July 22, 2014 by strus251 (see edit history)
Przemysł Zbrojeniowy. Grot w Afryce. Kolejny klient eksportowy. Defence24 19.05.2022 14:40. Drukuj. PDF. Fot. PGZ. Polska Grupa Zbrojeniowa zawarła kontrakt na dostawy karabinków MSBS Grot wraz z wyposażeniem dodatkowym do sił zbrojnych jednego z państw Afryki Wschodniej.
Please add exception to AdBlock for If you watch the ads, you support portal and users. Thank you very much for proposing a new subject! After verifying you will receive points! wikara23 30 Jul 2020 22:08 5271 #1 30 Jul 2020 22:08 wikara23 wikara23 Level 9 #1 30 Jul 2020 22:08 Witam, mam pewną zagatkę sprzedaje auto odezwała się do mnie osoba która chcę kupić auto piszę po angielsku i pracuje na statku i nie może podać numeru telefonu bo brak zasięgu bo rejs i tylko kontaktujemy się e-mail. Auta nie widziała na oczy tylko ogłoszenie i chcę wpłacić na PayPal pieniądze co jest dla mnie dziwne. Ona załatwi transport spedycyjny i osobę która podpiszę wszystkie formalności tj umowa itp i zabierze auto. Podobno auto idzie do rodziny do Afryki Zachodniej :o Ktoś coś podpowie jak to rozegrać bo nigdy tak auta nie sprzedawałem. Czy to może jakiś wałek ? ma ktoś doświadczenie i pomoże ? #2 30 Jul 2020 22:12 robokop robokop VIP Meritorious for #2 30 Jul 2020 22:12 Oczywiście że wałek, więc daj sobie spokój z tym "klientem". #3 30 Jul 2020 22:15 wikara23 wikara23 Level 9 #3 30 Jul 2020 22:15 Też tak myślałem że to przekręt tylko gdzie jest haczyk ,albo już nie dociekam :o #4 30 Jul 2020 22:22 andrzej20001 andrzej20001 Level 43 #5 30 Jul 2020 22:59 wikara23 wikara23 Level 9 #5 30 Jul 2020 22:59 uff na szczęscie nic nie podawałem z paypalem i nic nie wydarzyło się, czujność mnie zatrzymała do tego by jeszcze tu napisać i sie do końca utwierdzić. Dziękuję za odpowiedzi i rozwianie moich wątpliwości. #6 30 Jul 2020 23:10 Aleksander_01 Aleksander_01 Level 41 #6 30 Jul 2020 23:10 Takie działanie nic nie daje, oszust widzi że ktoś wyczuł temat i rezygnuje. Tu trzeba "udawać głupa", godzić się na wszystko co powie (napisze) oszust. Kurierowi nic nie musimy wydać ale koszta ponosi oszust. Podobnie robię z firmami które dzwonią do mnie i mówią że wysyłają fakturę kończącą "współpracę". Przez telefon jestem bardzo zaskoczony że mam aż taki dług i mówię że koniecznie muszę go uregulować. Przyjeżdża kurier z dokumentami, ja odmawiam, firma oszust pokrywa koszta "kurierki". Jeszcze rok temu miałem dosłownie 7 telefonów dziennie o kończącej się "współpracy". W tym roku ani jednego, a szkoda bo była fajna zabawa jak dzwonili i pytali dlaczego nie odebrałem "dokumentów", straszyli sądami, komornikami. Taka forma zabawy w prostowanie cwaniaków. #7 04 Aug 2020 12:48 bubu1769 bubu1769 Level 41 #7 04 Aug 2020 12:48 Ja raz wysłałem takiemu potwierdzenie przekazu pocztowego z danymi na Ugandę, numerami które były zaszyfrowaną wiadomością F**K YOU oraz pieczątką Virtutti Cebulari, ogólnie całość była tak skonstruowana że na każdym kroku go obrażałem. Odpisał mi że możliwe że źle wpisałem numer bo nie może go znaleźć w systemie.
Dodatkowo, jeżeli wybierzemy nieuczciwy komis, możemy narazić się na pewne nieprzyjemności, jak na przykład nagłe zniknięcie naszego samochodu czy podmiana niektórych elementów auta na tańsze zamienniki. Oddając auto w ręce komisu zdecydowanie warto jest zastrzec w umowie, iż auto do momentu sprzedaży nadal jest naszą własnością.
Jak dojechać do Niemiec po samochód? Planuję zakup samochodu w Niemczech,a le oczywiste jest, że najpierw chcę go zobaczyć, no i w...Lakiernik rzeszów Jak w temacie, niech ktoś poleci jakiegoś fachowca, który zrobi solidnie niekoniecznie za niską...Magnes reklamowy na tylną klapę? Witajcie. Czy ktoś z Was ma do czynienia z magnesami reklamowymi? Chcę uruchomić nowy portal...Zakup używanego auta Szukając samochodu rozglądacie się po lokalnych salonach, komisach czy przeglądacie oferty w... 03-02-2009, 07:34 Re: sprzedaż auta do Afryki, przekręt? > Teraz poprosił mnie o dane: imię, nazwisko, adres, nr dowodu, nr konta - > celem wykonania przelewu (8000euro), > koleś mówi, że samochód odbierze jego agent, który obecnie jest w > londynie, > mam podać czy to jakiś przekręt??? Zaloz nowe konto w MBanku, podaj mu numer i nazwisko, nic wiecej. Konto oczyscisz jak przyjdzie kasa, samochod wydasz, o koncie zapomnisz albo zlikwidujesz. pozdrawiam pluton 03-02-2009, 12:33 Re: sprzedaż auta do Afryki, przekręt? Hello newsy, Sunday, March 1, 2009, 9:25:02 PM, you wrote: > dostałem propozycję sprzedaży samochodu osobie, która teoretycznie jest > mieszkańcem afrykańskiego kraju ROTFL! [...] > Teraz poprosił mnie o dane: imię, nazwisko, adres, nr dowodu, A po co numer dowodu? > nr konta - celem wykonania przelewu (8000euro), Biedny świstak... [...] -- Best regards, RoMan mailto:[Tylko zarejestrowani użytkownicy widzą linki. ] PMS++ PJ+ S+ p+ M- W+ P++:+ X++ L++ B++ M+ Z+++ T- W+ CB++ Spam: [Tylko zarejestrowani użytkownicy widzą linki. ] 03-02-2009, 12:40 Re: sprzedaż auta do Afryki, przekręt? "pluton" wrote in message news:gog5th$u4l$[Tylko zarejestrowani użytkownicy widzą linki. ].pl... >> Teraz poprosił mnie o dane: imię, nazwisko, adres, nr dowodu, nr konta - >> celem wykonania przelewu (8000euro), >> koleś mówi, że samochód odbierze jego agent, który obecnie jest w >> londynie, >> mam podać czy to jakiś przekręt??? > > Zaloz nowe konto w MBanku, podaj mu numer i nazwisko, nic wiecej. > Konto oczyscisz jak przyjdzie kasa, samochod wydasz, o koncie > zapomnisz albo zlikwidujesz. Tylko po co kolega ma tracic czas na zakladanie kont, skoro i tak zadna kasa nigdy nie przyjdzie? O naiwnosci ludzka... Pozdrawiam Kamil 03-02-2009, 13:09 Re: sprzedaż auta do Afryki, przekręt? > Tylko po co kolega ma tracic czas na zakladanie kont, skoro i tak zadna > kasa nigdy nie przyjdzie? Eee... mozna kupowac rozne drobiazgoi na allegro i placic z takiego konta. Prowadzenie nic nie kosztuje pozdrawiam pluton 03-02-2009, 14:32 Re: sprzedaż auta do Afryki, przekręt? On 2 Mar, 07:48, "mirek" wrote: > w ten sposób to nie, pieniądze z czeku masz na końcie dopiero po weryfikacji > przez Bank. często dostaje drobne sumy rzędu 100 USD z róznych państw i > koszty przelewu sa wysokie w stosunku do przelewu czy western union , > dlatego wysyłaja mi w liście czek bo wychodzi to najtaniej. Okres > weryfikacji w Polsce od tygodnia do 3 miesięcy i dopiero wtedy dopisujaci > do konta. Ale sprawa i tak wygląda na wałem tyle ,że raczej jakis inny > mechanizm nie do konca. byc moze tak jest w Polsce i przy czeku z zagranicy. Standard jednak jest tak ze czek przechodzi wstepna weryfikacje i pieniadze pojawiaja sie na koncie odbiorcy. wlasciwa weryfikacja trwa jednak dluzej (tydzien do trzech tygodni OIDP), wiec mozliwe jest ze pieniadze na koncie odbiory pojawia sie, a nastepnie po dwoch tygodniach - znikna - kiedy okaze sie ze czek byl bez pokrycia. mac 03-02-2009, 14:45 Re: sprzedaż auta do Afryki, przekręt? > pieniadze na koncie odbiory pojawia sie, a nastepnie po dwoch > tygodniach - znikna - kiedy okaze sie ze czek byl bez pokrycia. Nalezy trzymac reke na pulsie i wyplacac, kiedy jest kasa. pozdrawiam pluton 03-02-2009, 23:47 Re: sprzedaż auta do Afryki, przekręt? Jan-xx pisze: > Oszustwo nigeryjskie. Na konto wplywaja srodki z czeku bez pokrycia i sa > widoczne w bilansie. Oszukiwany ma za zadanie z tych "srodkow" wplacic Nie wiem, jak z innych systemach bankowych, ale w Polsce nie ma to prawa zadziałać (a przynajmniej nie powinno). 03-03-2009, 06:25 Re: sprzedaż auta do Afryki, przekręt? On Tue, 03 Mar 2009 01:47:43 +0100, Andrzej Lawa wrote: >Jan-xx pisze: >> Oszustwo nigeryjskie. Na konto wplywaja srodki z czeku bez pokrycia i sa >> widoczne w bilansie. Oszukiwany ma za zadanie z tych "srodkow" wplacic > >Nie wiem, jak z innych systemach bankowych, ale w Polsce nie ma to prawa >zadziałać (a przynajmniej nie powinno). W Anglii jakos tak jest [a przynajmniej bylo] ze przynosisz czek do banku, oni go juz ksieguja na twoje konto, ale jednoczesnie wysylaja do sprawdzenia/realizacji. I dobrze pamietaja ile na koncie masz pieniedzy naprawde a ile z czekow "w przerobie". Na wyciagu figuruje pelna kwota, czek mozesz wystawic i komus nim zaplacic, ale gotowki nie wyplacisz .. J. 03-03-2009, 07:49 Re: sprzedaż auta do Afryki, przekręt? "pluton" wrote in message news:gogv5j$njq$[Tylko zarejestrowani użytkownicy widzą linki. ].pl... > >> pieniadze na koncie odbiory pojawia sie, a nastepnie po dwoch >> tygodniach - znikna - kiedy okaze sie ze czek byl bez pokrycia. > > Nalezy trzymac reke na pulsie i wyplacac, kiedy jest kasa. Nic to nie da, po prostu jesli wyplacisz, za 3 dni pojawi ci sie ladny debet. Pozdrawiam Kamil 03-03-2009, 08:26 Re: sprzedaż auta do Afryki, przekręt? Użytkownik "kamil" napisał w wiadomości news:goiqv2$n31$1@ > > "pluton" wrote in message > news:gogv5j$njq$1@ >> >>> pieniadze na koncie odbiory pojawia sie, a nastepnie po dwoch >>> tygodniach - znikna - kiedy okaze sie ze czek byl bez pokrycia. >> >> Nalezy trzymac reke na pulsie i wyplacac, kiedy jest kasa. > > Nic to nie da, po prostu jesli wyplacisz, za 3 dni pojawi ci sie ladny > debet. > nie mam debetu w rachunku, ani karty debetowej -- buy and sell your photos [Tylko zarejestrowani użytkownicy widzą linki. ] Podobne wątki na Forum Kierowców Wątek Forum historia auta -sprzedaż - Witam Powoli przymierzam się do sprzedaży auta i w tej sprawie chcę zaciągnąć porady u was. Auto leciwe bo 95 rok, kompakt, stan na liczniku 203... Forum samochodowe Złomowanie auta - sprzedaż na części - Witam Orientuje się ktoś jakie są procedury ze złomowania samochodu? I czy jest jakaś firma w warszawie która jest wstanie się tym zająć?... Forum samochodowe Sprzedaż auta na co uważać? - Jak sprzedaję auto to daję swoje oc nowemu właścicielowi? I czy potem zgłaszam fakt sprzedaży swojemu ubezpieczycielowi? Odzyskam wtedy jakieś... Forum samochodowe Sprzedaż auta nieprzerejestrowanego a WK - Zastanawiam się czy to mój wydział komunikacji ma swoje procedury czy tak jest wszędzie. Kupiłem auto które było zarejestrowane w tym samym... Forum samochodowe Sprzedaż auta obcokrajowcowi - Witam !! Chciałem się zapytać jak wedle przepisów wygląda sprzedaż samochodu obcokrajowcowi (mieszkaniec UE). Auto jest uszkodzone i DR jest w... Forum samochodowe Czasy w strefie GMT. Teraz jest 01:24. Statystyki forum Ostatnie dyskusje Partnerzy
film o matce i córce, ochroniarz staraka, sprzedaż auta do afryki przekręt, gdzie jechać w bieszczady, natalia pawlikowska rodzice, pracakielce, piotr majcher, jak powstaje mleko krowie, beata szydło babcią, papierosy do glo, zakres obowiązków kierownika produkcji, kim jest natsu, rakieta igi świątek, zotefoams skarbimierz, 8 tys
Tym razem w przeglądzie ofert przyjrzymy się samochodom, które jeszcze możecie kupić, ale jeśli się nie pospieszycie, to ubiegną was przyjaciele z Czarnego Lądu. Dlaczego Afryka jest Czarnym Lądem, skoro w większości jest żółto-piaskowa? Biznes ma się świetnie, jedynie zmieniają się samochody. Kiedyś do Afryki jechały hurtem pojazdy francuskie, ale to już się skończyło, bo wszystkie Peugeoty 504 i 505 zmarły, albo… zmarły w Afryce. Potem nastała moda na Mercedesy, która w sumie trwa do dziś, a poszczególne regiony Afryki mają swoje ulubione modele aut z gwiazdą. Jednak od pewnego czasu dominuje tylko jedna marka – Toyota, w szczególności w Afryce wschodniej. Na przykład do Kenii nie importują niczego innego, tylko Toyoty i już. Jeśli trafi się inna marka, to raczej na zasadzie „nie miałem już Toyoty, żeby dopchnąć na statek”. Z Europy auta płyną głównie do Afryki zachodniej, na wybrzeże Nigerii, Beninu, czasem do Kamerunu i państw ościennych. Popyt jest niezaspokojony, Afrykańczycy chcą mieć auta – najczęściej po to, by na nich zarabiać. W niektórych krajach zamiłowanie do konkretnego modelu jest tak duże, że na ulicach widzi się właściwie tylko jeden typ auta. Kupuj, zanim znikną Regularnie widzę na grupkach ogłoszenia: kupię [……] każdy stan! Dojadę do klienta! – przy czym wymieniony jest tylko jeden szczególny rodzaj pojazdu, najczęściej w konkretnej wersji silnikowej. Przyjaciele z Afryki mają sprecyzowane zapatrywania i jeśli coś ich nie interesuje, to nie wezmą tego nawet za darmo. Ma być dokładnie to i nic innego. Kiedyś popełniłem błąd i zadzwoniłem do skupu samochodów do Afryki, bo chciałem się pozbyć mojej Corolli E9. Rozmowa była krótka: dzień dobry, mam na sprzedaż Corollę E9… ILE DRZWI trzy (pi, pi, pi, rozmówca się rozłączył) Zobaczmy więc, co można kupić na OLX, zanim ubiegną nas Afrykanie. A dlaczego taki przegląd w ogóle? Co mi szczeliło do głowy? To proste. Afrykanie wiedzą doskonale, co jest trwałe, proste w naprawie i tanie w utrzymaniu. Skoro wiedzą oni, to możemy z tej wiedzy skorzystać i my. Zaczynamy od propozycji najmniej atrakcyjnej, a skończymy na najbardziej wartej zainteresowania. Kia Pregio/Hyundai H100 Czas tego wspaniałego dostawczaka na europejskiej ziemi dobiega końca. Na OLX można znaleźć 3 osobowe Kie Pregio i jednego Hyundaia H100 przerobionego na kampera. Reszta lata już po drogach Afryki. Ciekawostka jest taka, że był to ostatni bus typu silnik w kabinie dostępny w Europie. Wszystkie następne miały już silnik przed kabiną oddzielony grodzią. Sprzedawano go nawet wtedy, kiedy było już wiadomo, że taka konstrukcja nie ma szans spełnić norm bezpieczeństwa zderzeniowego, tyle że dostał wówczas nowy, bardziej bulwiasty przód. Jak ktoś nie wierzy, to niech spojrzy na to cacko. Tymczasem jedynym względnie wartym zainteresowania pojazdem z OLX jest Pregio z Białegostoku za 3700 zł. Aż dziw, że jeszcze nie jeździ po Lagos albo Abudży. Albo Abidżanie. Niestety, w polskich warunkach zakup tego wozu nie ma już sensu, za podobne pieniądze można kupić lepszego dostawczaka europejskiego, który będzie nieco bezpieczniejszy. W Afryce szczególną zaletą jest to, że cała powierzchnia pojazdu została wykorzystana jako kabina pasażerska i nie ma żadnego fragmentu zmarnowanego na silnik. Dzięki temu można po prostu zabrać większą liczbę pasażerów. Renault 21 Firma skupująca auta z Afryki twierdzi, że Renault 21 jest zdecydowanie w zakresie ich zainteresowań. Aż trudno uwierzyć, ale może są na tamtym kontynencie jacyś fanatycy francuskiej motoryzacji, którzy uważają, że R21 będzie lepszym wyborem niż dowolna Toyota. W każdym razie o dziwo nadal można kupić ten pojazd w Polsce, choć najmłodsze egzemplarze mają 26 lat. Zniknęły już tylko wersje kombi (albo pojechały do Afryki), występują nadal sedany i hatchbacki. Auto wygląda już „youngtimerowo”, ale typowo dla samochodów francuskich nie podrożało i nadal kosztuje grosze. Podobnie rzecz się ma z tymi wszystkimi Peugeotami i Citroenami, które właśnie kończą 30 lat – wyczekiwany wzrost cen nie następuje. Można wydać ok. 4000 zł i odjechać bardzo dobrym R21, najlepiej od razu na wycieczkę do Douali albo Kotonu. Prywatnie powiem, że zawsze uważałem ten samochód za brzydki. Ale może faktycznie jest supertrwały i wygodny. Oferta z Otomoto. Fot. Marcin Volkswagen T3 Okej, ta pozycja jest lekko naciągana, bo T3 zaczęły koszmarnie drożeć (a właściwie „wspaniale drożeć” – co piszę z nadzieją, że trend przeniesie się na T4). Te tanie wyeksportowano do Nigerii, gdzie jeżdżą ich tysiące – niemal tyle co starych Toyot Hiace w innych krajach afrykańskich. Dlatego też znalezienie taniego T3 w Polsce jest coraz trudniejsze. Zdarzają się samochody do 5000 zł, ale nie ma co po nich oczekiwać cudów. Przeważnie są to blaszaki, co oczywiście w Nigerii nikomu szczególnie nie przeszkadza – przecież okna zawsze można wyciąć, a siedzenia wstawić. I proszę bardzo, blaszaczek za 4900 zł – pytanie czy to już nie za drogo jak na eksport na sąsiedni kontynent. Może i w Nigerii te wozy idą w cenę? Trudno stwierdzić, tamtejsze portale ogłoszeniowe nie są nastawione na tanie auta, znajdziemy na nich prawie wyłącznie bardzo drogie, luksusowe wozy. Tymczasem na OLX trafiłem na jeszcze coś ciekawego, wprawdzie w strasznym stanie, ale za to tanio: oszklone T3 z drzwiami przesuwnymi z obu stron. Jeszcze by dało radę go naprawić wspólnymi siłami blacharzy z Nigerii. oferta z Otomoto. Zdjęcie: PPHU RYDWAN Seat Alhambra i pochodne Ostatnio przebój, bez ustanku trafiam na ogłoszenie „kupimy każdego Sharana Galaxy Alhambrę, dojeżdżamy zabieramy” – ale warunek jest jeden: żadnych diesli. I oczywiście klimatyzacja, ale to jakby rzecz nie budząca wątpliwości. Dlaczego nie TDI – nie wiem. Może tam po prostu jest tania benzyna, a w razie awarii jest mniej kosztowny w naprawach. Oczywiście podaż tego minivana jest całkiem spora, ale dominują auta poliftowe (i bardzo dobrze, bo są dużo lepsze), a podejrzewam że do Afryki jadą właśnie te przedliftowe. W przypadku Forda Galaxy dominuje wariant – to stary fordowski silnik, wątpię żeby budził pożądanie wśród lagoskich taksówkarzy. trafia się rzadziej, ale jak ktoś poszuka… No i zostaje jeszcze Sharan, szeroko reprezentowany wciąż na rynku w swojej przedliftowej wersji. Ale nie z Najczęściej to lub VR6. A dlaczego? O to pytajcie panów Edisona Nkukwu i Johna M’bayengo – potentatów w obrocie używanymi wozami z Europy w całej południowej Nigerii (właśnie ich wymyśliłem). mmm na czarnych. Oferta z Otomoto – fot. AUTO OKAZJA WARSZAWA Mercedes 190 Król Mauretanii, Mali i Nigru. Niegdyś wyszydzany, dziś równocześnie youngtimer i pustynna taksówka w krajach, gdzie nigdy nie pada deszcz. Podobnie jak w przypadku innych Mercedesów, ogłoszenia można podzielić na „drogie, ładne, z potencjałem na klasyka” i „tanie, akceptowalne, kierunek Afryka”. Dziś oczywiście pod uwagę biorę te drugie, komora maszyny losującej jest pusta, następuje zwolnienie blokady… Jak najbardziej da się kupić 190/W201 za mniej niż 4000 zł. Sprzedający nie bawią się za bardzo w pisanie opisów, które handlarzy-skupywaczy pewnie i tak by nie interesowały. Nie wiem czy instalacja gazowa do K-Jeta jest wadą czy zaletą w przypadku eksportu do Wakandy, ale jeśli ktoś ma życzenie – może przebierać w ofertach. Tanich samochodów jest sporo i nie wyglądają wcale źle. Sądzę, że ich los jest przesądzony. Być może jednak handlarzy powstrzymuje brak klimatyzacji. Z drugiej strony nawet pobieżny rzut oka na ogłoszenia ze 190-tką sprawił, że dostałem raka i uznałem, że ten wóz zasługuje na osobny przegląd ofert. fot. Tomasz. (cóż za oryginalny kadr) Toyota W sumie ten przegląd mógłby się nazywać „Toyota”, bo jeśli coś ma owalny znaczek (nie niebieski!) i dwie pary drzwi, to właściwie może już się pakować na statek. A wcale że nie – znajomy nie mógł sprzedać do Afryki lekko dojechanego Avensisa I po lifcie, bo już miał silnik VVT-i, podczas gdy Edison i John biorą tylko 3S-FE bez VVT-i. Natomiast produkcje tego rodzaju – co one tu jeszcze robią? Carina to naprawdę wóz nie do zabicia. Śmieszne, że jak zaczynali jej produkcję w angielskim Burnaston, to ludzie spodziewali się drastycznego spadku jakości względem Toyot z Japonii – a nic takiego nie nastąpiło (żona ma Toyotę z Burnaston, jest 100% bezawaryjna (Toyota, nie żona)). Zadziwiające, jak groszowe są ceny Carin w porównaniu do walorów funkcjonalnych jakie oferuje ten wóz. Nadzwyczaj pożądanym modelem w Afryce jest minivan Picnic, ale polskie ogłoszenia nie oferują nic poza jakimś dieslem, który pewnie Mauretańczyków nie zainteresuje. Albo to. Co to jeszcze robi w Polsce? Żałuję, że sam nie mogę kupić tego wozu, chciałbym go na odcinek programu „Zawsze gratem”. Reaktywowałbym klub „Previanie” – a może on dalej istnieje? Opcjonalnie zostaje jeszcze coś takiego, ale nie ma trzech rzędów siedzeń, więc nie ma się co napalać, Edisonie. Natomiast ten Avensis Verso wydaje się obiecujący – nawet jeśli silnik będzie do wymiany. Oferta z OLX. Fot. Łukasz To absolutnie nie koniec Toyot, które należy ustawić w kolejce do kontenerowca. Oto Camry za tani pieniądz. Oto tani Land Cruiser. Tak, trochę uszkodzony. Nie, to nie problem. Nie ma czasu na pisanie opisu, bo zaraz odpływamy! bonus Przeglądając nigeryjskie ogłoszenia można zauważyć jedną markę, którą Afrykańscy miłośnicy motoryzacji pokochali szczególnie – szczególnie w Nigerii. To Lexus. Zresztą Google Street View z Lagos nie pozostawia wątpliwości. Jeśli coś nie jest Toyotą Sienną I generacji albo jakąś terenówką, to musi to być Lexus. Oczywiście głównym źródłem importu używanych Lexusów są Stany Zjednoczone, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby zassać jakiegoś z Europy. IS odpada – za mały. A RX jedynka? Koniecznie. Dostaniesz takiego nawet poniżej 15 000 zł. Właściciel jakiegoś biznesu z Nigerii będzie musiał za niego zabulić dwa razy tyle. Ale zdecydowanie warto. Oferta z OLX. Fot. Sebastian Z tańszych propozycji dla nigeryjskich startupowców można rozważyć ES-a za 8888 zł. Niestety, pozywajcie mnie do sądu, ale w te 331 tys. km to ja tu nie wierzę. Robiłem kiedyś materiał z NIEZWYKLE PODOBNYM ES-EM, który już z 8 lat temu miał nalatane 760 tys. km i wyglądał lepiej niż ten. Ale w razie czego afrykańscy specjaliści od detailingu na pewno przywrócą mu dawny blask.
do Hamburga, pakuja w kontenery i wysylaja do Afryki. Facet byl Turkiem i mowil, ze jest to na tyle dobry biznes, ze w ciagu. jednego dnia kupuje przez swoich ludzi okolo 10 aut. Myslalem pierwotnie, ze to jakis przekret, ale jak widac sa wyjatki. Fajnie, ze sprzedalem auto i to za cene jaka chcialem, ale dalej jestem.
Wielu ludzi ucieka z Afryki do Europy w poszukiwaniu lepszego życia. Część z nich trafia do Królestwa Niderlandów. Co jednak zrobić, by uzyskać azyl, pozwolenie na stały pobyt, skoro uciekało się z kraju, gdzie panuje relatywnie dobra sytuacja? Uchodźcy z Ugandy znaleźli na to doskonałą, wręcz niezawodną metodę. Najnowsze informacje wskazują, iż setki osób, które ubiegały się o azyl w Holandii dostały go niesłusznie. Chodzi tu przede wszystkim o obywateli Ugandy. Uchodźcy z tego afrykańskiego kraju znaleźli bowiem bardzo prosty trik. Zgłaszając się do urzędników emigracyjnych mówili, iż są homoseksualistami. To zaś było praktycznie gwarantem pobytu. Marzenie skrajnego prawicowca Ugandyjskie prawo to bowiem senne marzenie każdego przeciwnika LGBT. Homoseksualizm w Ugandzie jest ciężkim przestępstwem, za które może grozić nawet dożywotni wyrok. Co więcej, w kraju tym coraz głośniej słyszy się o pracach nad ustawą, która ma pozwolić nawet na nałożenie kary śmierci za czyny homoseksualne. Jak mówią tamtejsi politycy, antygejowskie prawo ma powstrzymać falę „nienaturalnego seksu”. Ludzie więc uciekając do Holandii, wskazują, iż bali się o własne zdrowie i życie. Ze względu bowiem na swoją orientację seksualną byli prześladowani i nierówno traktowani względem prawa. W takiej sytuacji służby emigracyjne mają bardzo mocną podstawę do przyznania azylu. Nikt bowiem nie wyśle człowieka z powrotem do kraju, w którym za jego preferencje z sypialni może czekać go śmierć lub dożywotnie więzienie. Wnioski IND (Holenderskie służby emigracyjne), rozpatrzyły niedawno ponad 200 wniosków o azyl złożonych przez ugandyjskie kobiety i mężczyzn. Wszystkie one wskazywały na ucieczkę z powodu homoseksualizmu. Ludzie ci wybierali Holandię z racji na jej liberalizm i równość w tym zakresie. Jest to całkowicie zrozumiałe. Przeprowadzona niedawno dokładniejsza analiza tych dokumentów wskazuje jednak na ogromną ilość podobieństw w składanych podaniach i historiach życia. Ściąganie Niektórzy urzędnicy, analizując dziesiątki podań, czuli się jak nauczyciele sprawdzający zadania domowe, które grupa kolegów przepisywała od jednej osoby z zeszytu. Wszystko zgodnie z zasadą „masz pisz, ale zmień trochę, aby psorka się nie kapła”. IND stwierdza nawet, iż za przynajmniej częścią homoseksualnych uciekinierów stoją przemytnicy ludzi, którzy uczą zbiegów, co mają mówić i co pisać, aby dostać azyl. Wiedzą i co z tego Najciekawsze w całej sytuacji jest jednak coś innego. Pomimo, iż IND podejrzewa, że wielu azylantów to oszuści, to nie może im odebrać pozwolenia na pobyt. Służby emigracyjne nie mają bowiem możliwości udowodnić tym ludziom, iż ich historie są zmyślone. Nie pójdą z nimi do łóżka. Nie wejdą im do głów. Nawet jeśli udałoby im się zdobyć informacje, iż w Ugandzie dana osoba spotykała się z przedstawicielem przeciwnej płci, to podejrzany zawsze może stwierdzić, iż robił to, by ukryć swoją prawdziwą naturę i uniknąć aresztowania. Służby więc cały czas przyglądają się sytuacji, mając przy tym praktycznie związane ręce. W ciągu ostatnich dwóch lat o azyl w Holandii poprosiło zaś 400 obywateli Ugandy.
1. Wymagane dokumenty. Eksport produktów do krajów spoza Unii Europejskiej jest obciążony dodatkowymi kontrolami. Każdy transport z Polski do Afryki musi zostać potwierdzony i zatwierdzony przez urząd celny, spełniając tym samym wszelkie przepisy celne. Eksport do Afryki wymaga posiadania odpowiednio sporządzonej dokumentacji, która
Mauretania 2018 Wjeżdżamy do Parku Narodowego Diawling ( zobacz post ” Park Narodowy Diawling “) Rok temu,już na samym wjeździe,mijały nas stada ptaków. Tym razem część rozlewisk wyschła,więc pusto tu jakoś. Mamy nadzieję na spotkanie z zaprzyjaźnionymi ludźmi w wiosce,dla których wieziemy drobne upominki. (zobacz post ” W drodze do Dakaru ” ) Z głównej grobli zjeżdżamy w prawo, …w stronę przetwórni chińsko-mauretańskiej. Drogę zajeżdża nam nowa, biała Toyota z trzema smutnymi panami na wyposażeniu, …którzy groźnie wymachując rękoma, …tłumaczą nam,że turystom wjeżdżać tu nie wolno. Przemieszczamy się jeszcze dwa kilometry groblą,by zawrócić, …mijając po drodze jeszcze jedno auto,nakazujące nam powrót. Nie chcemy robić problemów naszym znajomym, …więc odpuszczamy i wracamy na turystyczny szlak. Pojawiają się guźce, stada ptaków, …zebu i ostrzeżenia przed krokodylami. Docieramy do końca parku,przez który prowadzi droga do Senegalu,ale nie ta z naszym ukochanym przejściem Rosso,tylko inna. Taka z mostkiem. ( Zobacz post ” Rosso,przejście dla zuchwałych “) Zbliża się wieczór,musimy poszukać miejsca na nocleg. Park nie dysponuje jako takim,wyznaczonym do tego terenem,a wokół straszą tablice o zakazie biwakowania. Może dlatego,że namiot plus krokodyl,równa się zero dla turysty. Przy wyjeździe zatrzymuje nas strażnik parku w towarzystwie żandarma. Płacimy za przejazd przez Park Narodowy i pytamy o miejsce na plac wokół swojego namiotu. W czasie,gdy próbujemy jakoś ustawić nasze dwa auta (z czego jedno,to duża wyprawówka,a drugie z zapiekanką na haku ), …od strony Senegalu,podjeżdżają dwie Toyoty na estońskich tablicach. Czarnoskóry strażnik miło wita się z nowo przybyłymi,wypisuje bilety, przyjmuje pieniądze. I tu zaczyna się problem… Estończycy nie wiedząc o denominacji,wymienili u frenda euro,na mauretańską walutę w niezniszczonych,wyglądających na nowe, że nowe,to one były po denominacji warte są o jedno zero mniej,a że nie znali aktualnych wzorów,więc ciężko im się było kosztował 400 Ugija,więc kierowca podał banknot 1000 Ugija,czekając na strażnik pokazuje,że chce cztery takie językowa nie pozwala wytłumaczyć o co chodzi… Wkraczamy do akcji,tłumacząc Estończykowi po rosyjsku,co go spotkało i gdzie został oszukany. W tym momencie czarnowłosa lady rzuca strażnikowi w twarz czterema banknotami,klnąc we wszystkich językach świata, …co w kraju islamskim jest obrazą. Żandarm podbiega z drugiej strony samochodu,tłukąc pięściami w szybę,żądając by natychmiast wysiadła… My tłumaczymy wściekłemu strażnikowi,że Estończyk ma większy problem,bo na co dzień ma głupią kobietę. Darcie pierza trwa dobre piętnaście końcu głupie dziewczę przeprasza,jednocześnie zdejmując opalone nogi z konsoli samochodu. Zapewne dobrze,że nasza ekipa się tam znalazła,bo znając tamtejsze realia,taka zniewaga nie uszłaby płazem Estońskim turystom. Nie wystarczy mieć super auto i pieniądze,by podróżować po kraju odmiennym kulturowo… Strażnik i żandarm okazują się być miłymi kilka grzecznościowych słów i przystępujemy do odgarniania guanu zebu pod nasz zmrokiem po dróżce,przebiega kilka guźców,denerwując psy nasze i pojawiają się moskity. Mugga na ubranie i odkryte części ciała,malaron w płynie ( 50 procent ), zastępujący tabletki, pozwalają skutecznie zwalczyć ,atakujące eskadry skrzydlate. Można spać spokojnie , wsłuchując się w odgłosy z bagien. Nocleg przy posterunku GPS: Przejście graniczne Mauretania-Senegal Diama-Maka GPS: Zobacz również inny post dotyczący tego miejsca: Park Narodowy Diawling Inne posty dotyczące Mauretanii
Szukasz auta do 2000zł, złom. Dodasz 1000zł i szukasz do 3000zł, złom. Dodasz 1000zł i dalej szukasz, złom. Wnerwisz się i dodasz kolejne 2000zł i szukasz za 6000zł, złom, kombinatorstwo, przekręt na przekręcie. Rekordzista z giełdy miał Peugeota 307 z 2001 roku z 11 umowami! Auto sprzedane w 2007r i
21-07-2017, 16:56 #1 ford::advanced Imię: Henryk Zarejestrowany: 26-03-2014 Skąd: Żory Model: inny Silnik: 3,6 Rocznik: 61 Postów: 492 Przekręt allegro. Miałem niedawno okazję przekonać się o oszukańczych praktykach stosowanych przez portal aukcyjny allegro. Nie bawiąc się zbytnio w opisywanie sytuacji wrzucam treść autentycznego maila kierowanego do nich. Witam. W związku z naliczoną kolejną opłatą za wystawienie przedmiotu na sprzedaż informuję, że żądanie tej opłaty jest całkowicie bezprawne. Wystawiłem samochód na sprzedaż zgodnie z informacją wskazaną w warunkach umowy na okres 10 dni. W takcie trwania oferty otrzymałem od Allegro maila z informacją o możliwości bezpłatnego wystawienia kolejnego przedmiotu, z czego skorzystałem wystawiając ponownie samochód na sprzedaż po zakończonej aukcji. Z niezrozumiałych dla mnie względów zespół Allegro wystawia ponownie mój samochód na sprzedaż, żądając ode mnie opłaty za trzecią i czwartą już ofertę sprzedaży. Zaznaczam, że w warunkach oferty widnieje pozycja „wznawianie oferty” , której nie zaznaczyłem (nie wyraziłem więc zgody na wznawianie oferty), w związku z czym uważam, że zespół Allegro bezprawnie dysponuje moją własnością, samowolnie wystawiając mój samochód na sprzedaż obciążając mnie przy tym kosztami wystawienia przedmiotu. Jest to moim zdaniem ewidentne wyłudzenie nienależnego świadczenia i rażący przykład oszukańczych praktyk stosowanych przez zespół Allegro. Mając powyższe na uwadze oświadczam, że zasadna jest wyłącznie opłata za pierwszą ofertę (już opłacona). W przypadku drugiej – rzekomo bezpłatnej – być może także opłata może okazać się zasadna (nie zapoznałem się bowiem ze szczegółowymi warunkami owej bezpłatnej oferty). Natomiast żądanie opłat za samowolne wznawianie oferty sprzedaży jest całkowicie bezzasadne i bezprawne. Dlatego też odmawiam uiszczenia opłaty za trzecią i czwartą ofertę sprzedaży. Nadmieniam, że w przypadku dalszego nękania mnie wezwaniami do zapłaty za te „nadprogramowe” oferty opublikuję treść niniejszego pisma, oraz dotychczasową korespondencję z zespołem Allegro na kilku portalach społecznościowych i forach motoryzacyjnych, co skutecznie powinno uchronić Wasz zespół od ryzyka kontaktów z klientami. Z poważaniem: __________________ §23 21-07-2017, 17:00 #2 Tańczący z S-Maxami Zarejestrowany: 11-05-2014 Skąd: Landsberg Model: Romet Silnik: Wigry Rocznik: 1985 Postów: 1,011 Odp: Przekręt allegro. Tu masz rację bo darmowa oferta nie dotyczy wystawiania aukcji sprzedaży pojazdu __________________ "Niektórzy pędzą na złamanie karku, aż ciężko ich nieraz wyprzedzić." "Forum to nie agencja towarzyska. Wszystkim nie dogodzimy" 21-07-2017, 18:18 #3 ford::advanced Imię: Henryk Zarejestrowany: 26-03-2014 Skąd: Żory Model: inny Silnik: 3,6 Rocznik: 61 Postów: 492 Odp: Przekręt allegro. Tak, nie doczytałem tej ich promocji, dlatego też napisałem, że opłata za tę aukcję może być zasadna. Najciekawsze jest jednak to, że pani z zespołu alledrogo odpisała mi sugerując anulowanie opłaty za ostatnią aukcję. W moim rozumieniu, jest to przyznanie się do nadużycia. To znalazło się w treści odpowiedzi. "Rozumiem, że automatyczne wznowienie oferty nie było Pańską intencją. Przeanalizowałam Pana zgłoszenie i w tej sytuacji wyjątkowo zwróciłam Panu opłatę za ostatnie przedłużenie oferty". Oczywiście odpisałem. Tu dalsza część korespondencji: Tak, zdaję sobie sprawę z tego co zaznaczyłem: "zaznaczył Pan opcje sprzedaży do wyczerpania przedmiotów. Oferta do wyczerpania przedmiotów trwa do wyprzedania przedmiotów lub zakończenia jej przez sprzedającego". Jednak to określenie jest niejednoznaczne, może bowiem oznaczać, że jeśli przedmiot sprzeda się tuż po wystawieniu, to oferta traci ważność, a wystawiający i tak płaci za pełny okres umowny (10 dni). Potwierdzeniem takiej interpretacji jest bowiem kolejny punkt zamówienia "wznawianie oferty", a tej nie zaznaczyłem. Dlatego podtrzymuję swoje stanowisko i nie mam zamiaru płacić za trzecią i czwartą ofertę sprzedaży, gdyż to zespół allegro pozwolił sobie dysponować moim mieniem wbrew mojej woli, obciążając przy tym kosztem własnej twórczej inwencji. Dodaję, że ostatnie zdanie wcześniejej mojej korespondencji pozostaje aktualne. Z poważaniem. __________________ §23 21-07-2017, 20:54 #4 ford::specialist Zarejestrowany: 12-02-2004 Skąd: Mazowsze, TenKraj. Model: Foka 4 kombi Silnik: diesel 1,5 Rocznik: 2019 Postów: 989 Odp: Przekręt allegro. Tak troszkę zmienię temat. Ja jak sprzedawałem swojego Fusiona, to wystawiłem go na OTOMOTO i zaznaczyłem opcję aby ogłoszenie pojawiło się też na allegro. Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Takie wystawienie auta wyszło ze 3 -4 razy taniej niż bezpośrednio na allegro. Ale nie wiem, czy to jest jeszcze możliwe. 22-07-2017, 21:27 #5 ford::average Zarejestrowany: 13-05-2013 Skąd: inąd Model: Grand C-Max Silnik: TDCi Rocznik: 2011 Postów: 79 Odp: Przekręt allegro. Ja co prawda nie skorzystałem ale przysłali mi 6ego lipca możliwość wystawienia właśnie samochodu. Szczegóły w zalinkowanym regulaminie: Już dziś możesz wystawić darmową ogłoszenie w kategorii Samochody. Sprawdź warunki promocji. [Tylko zarejestrowani użytkownicy widzą linki. ] 02-09-2017, 17:52 #6 ford::advanced Imię: Henryk Zarejestrowany: 26-03-2014 Skąd: Żory Model: inny Silnik: 3,6 Rocznik: 61 Postów: 492 Odp: Przekręt allegro. Jest nowy wątek przekrętu. Kolega z innego forum reklamuje taki "wałek": "opłaty naliczane co 10 dni przy ofercie wystawianej na 20 dni z konta prywatnego - podczas wystawiania takiej oferty brak informacji o tym iż opłata jest tylko połową ceny". W ofercie alledrogo, w tzw. formularzu zamówienia dodano taki zapis "Pełna kwota opłat dla oferty dostępna będzie po jej zatwierdzeniu w historii konta. Zapraszamy do zapoznania się z regulaminem Allegro" (regulamin Allegro to kilka stron do których należy dołożyć kilkadziesiąt stron załączników stanowiących jego integralną część): Załącznik nr 1: Towary zakazane i dopuszczone warunkowo; Załącznik nr 2: Zasady tworzenia opisu Transakcji; Załącznik nr 3: Polityka przerw technicznych oraz rekompensat za awarie techniczne; Załącznik nr 4: Opłaty i prowizje; Załącznik nr 5: Polityka ochrony prywatności; Załącznik nr 6: Zasady konta Junior; Załącznik nr 7: Regulamin usługi PayU; Załącznik nr 8: Pouczenie o odstąpieniu od umowy oraz wzór oświadczenia o odstąpieniu. Załącznik nr 9: Program Ochrony Kupujących Wracając do owego zapisu ("pełna kwota opłat..."). Jak dla mnie równie dobrze każde biuro turystyczne może oferować "wyjazdy na koniec świata za darmo" * z opłatą po powrocie... __________________ §23 03-09-2017, 07:57 #7 ford::specialist Zarejestrowany: 12-02-2004 Skąd: Mazowsze, TenKraj. Model: Foka 4 kombi Silnik: diesel 1,5 Rocznik: 2019 Postów: 989 Odp: Przekręt allegro. Regulamin allegro coraz bardziej przypomina "biznes po polsku". 03-09-2017, 08:21 #8 ford::advanced Imię: Henryk Zarejestrowany: 26-03-2014 Skąd: Żory Model: inny Silnik: 3,6 Rocznik: 61 Postów: 492 Odp: Przekręt allegro. Proszę wziąć choćby ostatni 19 pkt ich regulaminu "Jeżeli którekolwiek postanowienie Regulaminu zostanie uznane prawomocnym orzeczeniem sądu za nieważne, pozostałe postanowienia pozostają w mocy". W szanującym prawo biznesie takie orzeczenie o nieważności zapisu umowy skutkuje rozwiązaniem umowy, albo przynajmniej prawem do odstąpienia od niej. A oni (alledrogo) umieszcza sobie taki zapis w regulaminie sugerując, że to oni stawiają warunki i stoją ponad prawem. __________________ §23
Zanim przystąpisz do rejestracji samochodu kupionego za granicą, powinieneś zapoznać się z ogólnymi informacjami. Przede wszystkim musisz pamiętać o terminie, w jakim powinieneś dokonać tej czynności. Zgodnie z polskim prawem, na rejestrację swojego auta masz 30 dni kalendarzowych od dnia, w którym je sprowadziłeś.
09-18-2011, 20:23 Czy to nie jaki¶ przekręt.. Sprzedaje motur.. i napisał do mnie jaki¶ anglik że chce kupić.. i że chce nr Paypal, wpłaci kasę i ogarnie spedycję. Może ja jestem mało ¶wiatowy, ale ktos chce mi wpłacić kasę z UK i kupić w ciemno motocykl.. Mam sie czego¶ obawiać? 09-18-2011, 20:25 Re: Czy to nie jakiĹ› przekrÄ™t.. W dniu 2011-09-18 22:23, maverik pisze: > Sprzedaje motur.. i napisaĹ‚ do mnie jakiĹ› anglik ĹĽe chcekupić.. i ĹĽe > chce nr Paypal, wpĹ‚aci kasÄ™ i ogarnie spedycjÄ™. MoĹĽe ja jestem maĹ‚o > Ĺ›wiatowy, ale ktos chce mi wpĹ‚acić kasÄ™ z UK i kupić w ciemno motocykl.. > Mam sie czegoĹ› obawiać? google+anglik+allegro+paypal= [Tylko zarejestrowani użytkownicy widz± linki. ] 09-18-2011, 20:32 Re: Czy to nie jakiĹ› przekrÄ™t.. +anglik+allegro+paypal= [Tylko zarejestrowani użytkownicy widz± linki. ] danke, znaczy jeszcze jestem normalny 09-18-2011, 21:56 Re: Czy to nie jaki¶ przekręt.. > danke, znaczy jeszcze jestem normalny Jak by¶ był taki normalny to być nie potrzebował potwierdzenia swoich w±tpliwo¶ci. Odpisz mu że ok i daj jaki¶ lipny email. Zobaczysz jak będzie się produkował -- morghul 09-18-2011, 22:30 Re: Czy to nie jaki¶ przekręt.. > Jak by¶ był taki normalny to być nie potrzebował potwierdzenia swoich > w±tpliwo¶ci. nie jestem handlarzem, motur sprzedaje raz na pare lat, auto mam od kilku, nie jestem na topie 09-19-2011, 05:29 Re: Czy to nie jaki¶ przekręt.. Odpisz mu że ok i daj jaki¶ lipny email. Zobaczysz jak będzie się produkował Nie, odpisz podaj±c założony przez siebie osobi¶cie adres na prawdziwym Paypalu WOJO 09-19-2011, 06:20 Re: Czy to nie jaki¶ przekręt.. póĽniej dostaniesz fakemaila od paypalla itd. np. [Tylko zarejestrowani użytkownicy widz± linki. ] 09-21-2011, 08:25 Re: Czy to nie jaki¶ przekręt.. Użytkownik "Punge" napisał w wiadomo¶ci news:[Tylko zarejestrowani użytkownicy widz± linki. ]... póĽniej dostaniesz fakemaila od paypalla itd. np. [Tylko zarejestrowani użytkownicy widz± linki. ] hehhe... a mi sie najbardziej podoba odpowiedz niejakiego bartifeeli [Tylko zarejestrowani użytkownicy widz± linki. ] I jak tu po takich referenacjach jezdzic beemka ? erg 09-21-2011, 08:36 Re: Czy to nie jaki¶ przekręt.. W dniu 2011-09-18 22:23, maverik pisze: > Sprzedaje motur.. i napisał do mnie jaki¶ anglik że chce kupić.. i że > chce nr Paypal, wpłaci kasę i ogarnie spedycję. Może ja jestem mało > ¶wiatowy, ale ktos chce mi wpłacić kasę z UK i kupić w ciemno motocykl.. > Mam sie czego¶ obawiać? Zgło¶ to na policje - to nie jest Rwanda wiec znajd± kolesia i więcej nie będzie takich akcji robił. Pozdrawiam Rafał 09-21-2011, 10:04 Re: Czy to nie jaki¶ przekręt.. Dnia 264 roku bieĹĽÄ…cego, erg zeznaĹ‚(a) jak nastÄ™puje: > > UÂżytkownik "Punge" napisaÂł w wiadomo¶ci > news:[Tylko zarejestrowani użytkownicy widz± linki. ]... > pó¼niej dostaniesz fakemaila od paypalla itd. > np. [Tylko zarejestrowani użytkownicy widz± linki. ] > > > hehhe... a mi sie najbardziej podoba odpowiedz niejakiego bartifeeli > > [Tylko zarejestrowani użytkownicy widz± linki. ] > > I jak tu po takich referenacjach jezdzic beemka ? pay pal czy pay back, jeden czort i to na p i ton na p. :-) -- PawelK vel Pablo e-mail: pablo i klubvolvo org pl V850 T5 2,3 20V '96r; B5234FT Motronic AW 50-42 "Poskramiacz" FZS600 Fazer '01 63kkm -> na sprzedaĹĽ CBR600F F4i '02 27kkm "Laleczka" Warszawa GocĹ‚aw
Powinien on zgłosić sprzedaż samochodu w ciągu 30 dni u starosty (zwykle w wydziale komunikacji właściwym dla miejsca zamieszkania). Ten obowiązek wynika z art. 78 ust. 2 ustawy Prawo o ruchu drogowym. W wyniku nowelizacji ustawy od 1 stycznia 2020 roku obowiązuje przepis, że za brak zawiadomienia starosty w ciągu 30 dni o zbyciu
Temat: Export towarów lub usług do AFRYKI Witam, Ponieważ otrzymuje telefony, od osób które chcą eksportować do Afryki. Od firm które podczas nawiązywania biznesu trafiają na podejrzane przeszkody, albo próby naciągnięcia, czy też wręcz oszustwa i pytają mnie o rady. Chcąc również zbudować społeczność Polskich firm, która handluje z Afryką stworzyłem ten temat. Uważam, że łatwiej będzie jeżeli więcej osób zrozumie specyfikę handlu eksportowego, a przede wszystkim Afryki. Zauważą, że Afryka to nie tylko lwy i słonie oraz piękna roślinność, ale także ludzie z dostępnością towarów i usług na dużym poziomie. Z dostęp do internetu i znający języki. Biznes bazujący na relacjach międzyludzkich, a także pewnych zależnościach społecznych. Nasze doświadczenia bazują przede wszystkim na współpracy i handlu z Afryką wschodnią, a dokładnie z państwami EAC. Głównie jest to Rwanda, Kenia i Tanzania. Po drodze zaliczyliśmy też kilka "przygód" z Nigerią, Angolą i RPA. Co prawda nie wolno nam czasami powiedzieć dokładnie komu pomogliśmy rozpocząć biznes z Afryką, lecz przy każdej okazji kiedy możemy pokazać efekt naszej pracy umieszczamy reportaż na naszym FB Sulma & Sulma. Oprócz tego chcę umieszczać na FB informacje, jak w praktyce radzić sobie z Afryką. Na co uważać, jak negocjować i jak budować relacje z klientami. Nie mam zamiaru się na ten moment dłużej rozpisywać, nadmienię tylko, że liczę na odzew społeczności MŚP bo o oni najbardziej potrzebują wsparcia. Apeluje też, o ostrożność, o nie wysyłanie towaru/próbek na swój koszt i nie wierzenie w dodatkowe koszty niby-certyfikaty, niby-pozwolenia... Najważniejsze JAK KTOŚ W AFRYCE CHCE KUPIĆ, zrobi przedpłatę na konto. :) W AFRYCE każdy ma szansę sprzedać i to jest najpiękniejsze. :) ... tylko trzeba się napocić ... Zapraszam do dyskusji i zadawania post został edytowany przez Autora dnia o godzinie 18:25 Temat: Export towarów lub usług do AFRYKI Witam, Postanowiłem napisać mini poradnik. Mam nadzieję, że zmniejszy on ilość tych samych pytań i zwiększy świadomość biznesową. Dzisiejszy ma tytuł "Szukaliśmy właśnie Twojego towaru". Krótko mówiąc chodzi o naciąganie firm na wysyłanie darmowych próbek, oraz "drobnych" opłat przygotowawczych. Schemat działania jest bardzo prosty: 1) Miły i kulturalny email / telefon z Afryki najczęściej Kamerun, Nigeria, Ghana, RPA, Togo. Informujący, że dana firma szuka dostawcy według określonych wymagań i znaleźli akurat Was. 2) Po krótkie raczej profesjonalnej rozmowie / wymianie email. Pojawia się sugestia ze strony afrykańskiej, że być może właśnie tego szukają. Gdzieś między wierszami lub oficjalnie przedstawiają się jako poważny gracz na danym rynku i pytają o możliwości produkcyjne. Sugerując duże liczby, które mają za zadanie podniecić producenta. Żeby się uwiarygodnić, pytają też o certyfikaty, patenty i itp. 3) Pada hasło próbki, muszą je dostać i ocenić. I tutaj jest pierwszy błąd który mógłby zaoszczędzić około 85% oszustw. Przeważnie polskie firmy niestety rozdają próbki jak cukierki dzieciom. Pokrywając koszty przesyłki. Pomijając starty finansowe określane jako niewielkie przez producentów. Bo nie o to tutaj chodzi. Afrykanie przeważnie proszą o próbki stosunkowo niskiej wartości w PL. Zamierzeniem oszustów, jest zaangażowanie drugiej strony i wciągnięcie psychologiczne do gry. 4) Próbki doszły i teraz następuje proces rozpalenia do czerwoności producenta. Próbki są świetne. Stosowany jest tutaj cały wachlarz socjotechnik manipulacji. Chodzi o to, aby zbudować fundamenty pod następną bombę. "Pierwsze zamówienie". 5) Ponieważ towar jest świetny. To "zamówienie" przeważnie, opiewa na dużą kwotę i bardzo dużą ilość. Producent zazwyczaj traci głowę. Ponieważ się tego nie spodziewał i pyta o przedpłaty, częściowe lub całościowe. "Zamawiający" odpowiada przeważnie zgodnie z oczekiwaniami producenta, żeby go uspokoić. Następuje tutaj drugi wrażliwy moment. Często "zamówienie" jest nierealne i przy zachowaniu zdrowego rozsądku wyłapie się około 10% oszustów. Brak realności polega na tym, że np. na "zamówieniu" jest 100 000 kartonów szamponów / mebli / smoczków / ubrań itp. "Kupujący" twierdzi, że tyle sprzedaje miesięcznie / kwartalnie. A okazuje się, że w danym kraju używa się 10 000 kartonów na dany okres czasu. Albo wręcz w kraju o wiele bardziej rozwiniętym np. w Polsce używa się dużo mniej, niż na "zamówieniu". Niestety zdrowy rozsądek przeważnie jest u producenta wyłączony, bo wierzy w obietnice przedpłaty / zaliczki i widzi „potencjalny zysk”. 6) Teraz oszuści atakują bez pardonu. Sami lub za pomocą kancelarii adwokackiej stwierdzają, że trzeba: a) sprawdzić wiarygodność producenta b) zarejestrować produkt c) certyfikować produkt d) uzyskać specjalną licencję e) przekupić urzędnika f) każdy powód uwiarygadniający potrzebę zapłaty Schemat jest bardzo prosty, z „ważnego” powodu producent musi przesłać niewielką kwotę, za „usługę” która zdaniem strony afrykańskiej jest konieczna (oczywiście to nie prawda, kwoty jakie spotkałem to od 30USD do kilku tysięcy). Sposób stary jak świat, jednak nadal stosowany. 7) Nie ważnie czy zapłaci się daną kwotę, czy też nie. Po krótkim czasie kontakt się urywa. Co zrobić, aby nie dać się oszukać: I) Przyjąć zasadę. Próbki są odpłatne. W ramach gestu można zaproponować zmniejszenie przyszłej faktury o koszt próbek. II) Pytać, pytać i jeszcze raz pytać, a następnie sprawdzać. Zadziwia mnie, że pomimo tego, że sprzedający są od lat w swojej branży. To wszystko co powiedzą Afrykanie biorą za pewnik. A powinni pytać o wszystko związane ze swoim produktem, począwszy od kanałów sprzedaży, formy marketingu, następnie o pracowników, formę firmy, a skończywszy na aktualnej pogodzie i ostatnim wielkim wydarzeniu w danym kraju. Im więcej pytań rzeczowo zadanych tym lepiej. Mniejszym oszustom przeważnie nie chce się odpowiadać, lub wymyślają takie rzeczy, że łatwo to zweryfikować. III) Wymagać i angażować drugą stronę. Poprosić o skan dowodu / paszportu / prawa jazdy. Zapytać o pomoc w sprawdzeniu wymyślonego przez siebie certyfikatu, lub krótkiego planu sprzedaży. Inaczej mówiąc, spowodować aby strona afrykańska też się zaangażowała. IV) Ambasady, konsulaty i urzędy RP, oraz krajów afrykańskich przeważnie pomagają w uzyskaniu podstawowych informacji o danym kraju lub firmie. A także na swoich stronach w języku angielskim opisują procedury importowe (niestety czasami niekatulane, z tym że różnice są niewielkie). V) Wchodzić do beczki z zimną wodą przed i po każdym kontakcie ze stroną Afrykańską. Czyli zachować zdrowy rozsądek!!! Zapraszam do dyskusji. Z poszanowaniem Sebastian Sulma Temat: Export towarów lub usług do AFRYKI ”Daj się poznać, zamiast czynić drugiemu co Tobie nie miłe...” Dzisiejszy temat można swobodnie zastosować do każdego rynku eksportowego. Każdy z nas nie lubi ulotek w skrzynkach lub natarczywych telefonów od telemarketerów lub spamowania naszej skrzynki. W przypadku dużych, małych czy też średnich przedsiębiorstw każdy emaili z ofertą od nieznajomego. Zostaje zaszufladkowany jako spam, a firma traci na wiarygodności. Dziwi mnie to, że firmy nie stosują tej zasady gdy same poszukują rynków zbytu. Jedyny logiczny powód takiej sytuacji to łatwość w wyszukiwaniu adresów email i brak pomysłu na rozwój eksportu. Zapewne dlatego firmy, które same nie lubią otrzymywać spamu. Przystępują do masowego wysyłania email z ofertą. Przeważnie po takiej wysyłce głównym efektem jest strata czasu, oraz znalezienie się w filtrach antyspamowych. Teraz pytanie: „Czy Afrykanie widząc email z oferta od dużej/średniej/małej firmy z ofertą współpracy, oraz atrakcyjnymi cenami cieszą się i chętnie podejmują współpracę?„ Z mojego doświadczenia oszuści lub osoby, które maja mały potencjał biznesowy to i owszem. Lecz innych efektów biznesowych nie widziałem. Powodów dlaczego firmy w Afryce unikają takich ofert jest kilka. Główne to: 1) Zbyt piękne aby było prawdziwe – Afrykanie wiedzą jak oszukują inni Afrykanie dlatego są wyczuleni 2) „Goła” oferta z ceną ma się nijak do sytuacji obecnej w danym miejscu. Co z tego, że wiemy ile kosztuje dany towar, gdy cała trudność leży w sprzedaży. 3) Brak jakichkolwiek relacji międzyludzkich. Nikt nie lubi obcych na tyle aby im zaufać i dać swoje pieniądze. Dodatkowo powiedzenie „zjeść z kimś beczkę soli” w przypadku Afryki jest adekwatne. 4) Turcy, Chińczycy, Hindusi i wiele innych nacji też chce sprzedać lub sprzedaje tamże. Dlatego niska cena to słaby argument. Moim zdaniem najważniejszy jest punkt trzeci. Trzeba zacząć od budowy zaufania i transparentności. Dać coś od siebie, co zbuduje podstawy do prowadzenia biznesu. Inaczej mówiąc przygotować sprzedaż: poznać rynek pod kątem swojej oferty, wybrać odpowiedniego potencjalnego kontrahenta i zjeść z nim parę kilo soli. Z poszanowaniem Sebastian Sulma Sulma & SulmaTen post został edytowany przez Autora dnia o godzinie 11:41 Temat: Export towarów lub usług do AFRYKI „Afrykańskie el dorado” 7 powodów dlaczego warto inwestować w eksport do Afryki (szczególnie wschodniej). 1) Afrykanie tak jak Polska lat 90-tych chcą „dogonić zachód”. Skończył się czas czekania na pomoc humanitarną, sami chcą kreować swój los. Trzeba wiedzieć, że w Afryce klasa średnia obecnie to około 34% (2010), natomiast w Polsce to około 8% (2015). Oczywiście jest ona inaczej definiowana ponieważ koszty życia są niższe. Jednak szybkość rozwoju niech uzmysłowi stopień zmian. Klasa średnia wynosiła odpowiednio: 1980 - 26%, 1990 – 26%, 2000 – 27%, a w 2010 – 34%. W Afryce jest wysoki przyrost naturalny, a poprawiająca się służba zdrowia obniża śmiertelność. Proszę pamiętać, że klasa średnia napędza gospodarkę. 2) Rynek jest jeszcze rozproszony, co moim zdaniem jest zaletą (rozproszony czyli brak sieciówek, które kontrolują większość rynku). Mówiąc krótko, bazując na mechanizmach jakie wprowadzano w Polsce przez ostatnie 20 lat. Łatwiej ułożyć rynek pod swój biznes i planować strategię rozwoju. 3) Polska jako kraj ma czystą kartę (nie byliśmy kolonizatorem), dodatkowo mamy podobne losy historyczne (zniewolenie przez ZSRR). Część Afrykanów studiowała u nas i bardzo dobrze wspominają te czasy. Powoduje to, że łatwiej budować relacje biznesowe. 4) Nasze produkty dzięki zachowaniu złotówki są relatywnie tanie w stosunku do zachodnich, a jednak EUROPEJSKIE. 5) Afryce żyje się wolniej, co ma wady i zalety. Na pewno zaletą jest to, że ewentualne reklamacje nie wchodzą w grę lub są załatwiane spokojnie. Chodzi o to, że ograniczona infrastruktura powoduje, że odbiorca Afrykański szuka sprawdzonych rozwiązań (tutaj moim zdaniem wygrywamy z Chińczykami i Turkami jakością). Dlatego nie żongluje dostawcami, a kiedy sam nie może załatwić reklamacji nie stawia sprawy na ostrzu noża. 6) Mali dostawcy mają szansę, ponieważ tak jak kiedyś jeździło się na tzw. „kółko”, lub proszek do marketu na zachód. Tak samo Afrykanie szukają w rożnych dostawców (nie koniecznie producentów). Taki biznes co prawda niewielki, może stanowić dobry początek. 7) Chyba najważniejszy powód, Afryka się rozwija dużymi krokami. Co powoduje, że nagle w mieście gdzie nie było prądu regularnie elektryczność staje się normą, czyli sąsiad kupuje TV. Potem suszarkę, lokówkę itp. Skoro sąsiad to ma, to inny też chce mieć. Mówiąc krótko, jest wiele potrzeb do spełnienia. I teraz należy zadać sobie pytanie: Czy ruszyć z eksportem kiedy ich rynek już się rozwinie i będzie obstawiony konkurencją (niestety tak czyni większość Polskich eksporterów)? Czy lepiej zacząć inwestować mierząc siły na zamiary teraz i wyrobić sobie pozycję? W Sulma & Sulma kreujemy eksport przecierając szlaki, dlatego dla nas odpowiedź na to pytanie jest prosta, a dla Was? Pozdrawiam Sebastian Sulma Temat: Export towarów lub usług do AFRYKI Panie Sebastianie Chciałem w tym miejscu tu i teraz z góry podziękować za cenne wskazówki i uprzedzenia w Pańskim artykule. Umocniły mnie one w przekonaniu że trafiłem na oszustów podszywających sie pod wielkie nazwy agencj istniejacych lub nie, Ale nie prowadzacych takich zaupow. Uwaga na oszustów z Ghany podszywajacych sie za agentów pośredników robiących bardzo pozytywne wrażenie nie chcących żadnych przedplat,próbek towaru a obiecujących 100% T/T przed rozpoczeciem produkcji i wyslaniem transportu. Odpisują bardzo szybko i profesjonalnie omamiają psychike ludzką. W moim przypadku zakonczylo sie tylko na wyslaniu ZK na szczescie zadnych pieniedzy nie dostali i nie dostaną. Bardzo pomocny jest konsulat w tego typu zagraniach oszustów . Raz jeszcze dziekuje za ten artykuł w 100 % sie z nim zgadzam i uprzedzam świeże mięso przed atakiem krętaczy z Afrykańskiego raju. Pozdrawiam Temat: Export towarów lub usług do AFRYKI Witam, Przepraszam za późną odpowiedź, rzadko tutaj zaglądam. Dziękuję za możliwość bycia przydatnym. :) Dla wszystkich szukających informacji na temat eksportu do Afryki zapraszam tutaj: Eksport Afryka porady i informacje Miłego dnia, Sebastian Sulma #DawajCośOdSiebie Temat: Export towarów lub usług do AFRYKI Mieszkam na stale w RPA (od 20 lat) i pracuje w branzy finansowej. Chcialabym nawiazac wspolprace z firmami zainteresowanymi exportem / importem produktow do / z RPA w charakterze posrednika. Jestem obecnie w Polsce do i chetnie skontaktuje sie z zainteresowanymi osobami. Z powazaniem, Grazyna Mckay
Prawo do odliczenia 50% VAT naliczonego związanego z samochodem służbowym. Wewnątrzwspólnotowa dostawa towarów to wywóz towarów z terytorium Polski na terytorium innego państwa członkowskiego, w wykonaniu czynności przenoszących prawo do rozporządzania towarami jak właściciel. Jednak aby dostawa towaru stanowiła transakcję WDT
18 Data: Marzec 03 2009 13:11:28Temat: Re: sprzedaż auta do Afryki, przekręt?Autor: pluton Chyba trochę przesadzasz z taką nieufnością wobec siebie - od paru lat robię dobrą setkę przelewów miesięcznie w kilku różnych bankach (niekoniecznie na zdefiniowane wcześniej konta) i jakoś pomylić mi się nie zdarzyło... To nie byla moja pomylka: konto zostalo zlikwidowane kilkanascie dni przed moim przelewem. Wlasciciel stwierdzil, ze interesy z PKO nie sa szczytem jego marzen i przeniosl sie do innego banku. Poza tym placenie z pominieciem banku ma swoje zalety: nikt ie gromadzi informacji, co kupujesz i z kim handlujesz. pozdrawiam pluton19 Data: Marzec 03 2009 13:53:36Temat: Re: sprzedaż auta do Afryki, przekręt?Autor: yabba Użytkownik "pluton" napisał w wiadomości Chyba trochę przesadzasz z taką nieufnością wobec siebie - od paru lat robię dobrą setkę przelewów miesięcznie w kilku różnych bankach (niekoniecznie na zdefiniowane wcześniej konta) i jakoś pomylić mi się nie zdarzyło... To nie byla moja pomylka: konto zostalo zlikwidowane kilkanascie dni przed moim przelewem. Wlasciciel stwierdzil, ze interesy z PKO nie sa szczytem jego marzen i przeniosl sie do innego banku. Poza tym placenie z pominieciem banku ma swoje zalety: nikt ie gromadzi informacji, co kupujesz i z kim handlujesz. Po likwidacji konta w PKO, istnieje ono jeszcze przez 2 tygodnie, na wypadek gdyby przyszedł jakiś przelew :)) Wtedy powiadamiają byłego własciciela, żeby odebrał pieniądze. Twoje pieniądze prawdopodobnie leżą na tym koncie, a PKO albo zapomniało albo nie ma możliwości skontaktować się z byłym posiadaczem konta. -- Pozdrawiam, yabba20 Data: Marzec 03 2009 14:57:15Temat: Re: sprzedaż auta do Afryki, przekręt?Autor: pluton Twoje pieniądze prawdopodobnie leżą na tym koncie, a PKO albo zapomniało albo nie ma możliwości skontaktować się z byłym posiadaczem konta. Srata tata :) Zagarneli te kase i juz. Nastepnego dnia po powiadomieniu nadzoru bankowego o calej sprawie te przelewy zniknely z historii przelewow mojego konta. pozdrawiam pluton21 Data: Marzec 03 2009 15:13:10Temat: Re: sprzedaż auta do Afryki, przekręt?Autor: yabba Użytkownik "pluton" napisał w wiadomości Twoje pieniądze prawdopodobnie leżą na tym koncie, a PKO albo zapomniało albo nie ma możliwości skontaktować się z byłym posiadaczem konta. Srata tata :) Zagarneli te kase i juz. Nastepnego dnia po powiadomieniu nadzoru bankowego o calej sprawie te przelewy zniknely z historii przelewow mojego konta. Rence opadajom na takie postępowanie. :) A myślałem, że nic mnie już nie zaskoczy... -- Pozdrawiam, yabba22 Data: Marzec 03 2009 11:37:53Temat: Re: sprzedaż auta do Afryki, przekręt?Autor: kamil "pluton" wrote in message Nalezy trzymac reke na pulsie i wyplacac, kiedy jest kasa. Nic to nie da, po prostu jesli wyplacisz, za 3 dni pojawi ci sie ladny debet. nie mam debetu w rachunku, ani karty debetowej :) No wiec pojawi sie debet nieautoryzowany, od ktorego zaplacisz kare i odsetki. :-) Polska banka ciekawa banka. Kiedys zaryzykowalem i zrobilem przelew na 200 PLN na konto, ktore nie istnialo (PKO->PKO). Do dzis (3 lata) pieniedzy nie odzyskalem. Odtad robie przelewy na maks 20 pln, reszte place gotowka. Nie tylko polska, brytyjski system bankowy nie jest wiele lepszy, dlatego tak popularne sa tu scamy z czekami bez pokrycia. Druga mozliwosc to strony udajace potwierdzenie przekazu western union itp, dosc regularnie dostaje takie propozycje sprzedajac drobiazgi na ebay. ] Ale przynajmniej mam darmowe wyplaty w kazdym bankomacie, darmowe przelewy idace 10 minut miedzy bankami i numery kont 8-cyfrowe.. Pozdrawiam Kamil23 Data: Marzec 03 2009 13:14:40Temat: Re: sprzedaż auta do Afryki, przekręt?Autor: pluton Ale przynajmniej mam darmowe wyplaty w kazdym bankomacie, darmowe przelewy idace 10 minut miedzy bankami i numery kont 8-cyfrowe.. Musze powiedziec, ze (zwlaszcza) ten 8-cufrowy numer mocno podzialal na moja wyobraznie, zmienil moj swiatopoglad i podejscie do zycia. Chyba zaczne przechowywac w banku kwoty wieksze niz 300 pln... pozdrawiam pluton24 Data: Marzec 03 2009 12:31:01Temat: Re: sprzedaż auta do Afryki, przekręt?Autor: kamil "pluton" wrote in message Ale przynajmniej mam darmowe wyplaty w kazdym bankomacie, darmowe przelewy idace 10 minut miedzy bankami i numery kont 8-cyfrowe.. Musze powiedziec, ze (zwlaszcza) ten 8-cufrowy numer mocno podzialal na moja wyobraznie, zmienil moj swiatopoglad i podejscie do zycia. Chyba zaczne przechowywac w banku kwoty wieksze niz 300 pln... Gdyby zawartosc konta byla 8-cyfrowa, nie marnowal bym czasu w usenecie spoufalajac sie z plebsem zamiast pracowac. ;-)) Pozdrawiam Kamil25 Data: Marzec 03 2009 14:58:15Temat: Re: sprzedaż auta do Afryki, przekręt?Autor: pluton Gdyby zawartosc konta byla 8-cyfrowa, nie marnowal bym czasu w usenecie spoufalajac sie z plebsem zamiast pracowac. ;-)) popieram :) Wracam zarabiac na benzynke do mojego smoczka :) pozdrawiam plyutoin26 Data: Marzec 04 2009 07:56:59Temat: Re: sprzedaż auta do Afryki, przekręt?Autor: V-Tec mirek pisze: Użytkownik "Jan-xx" napisał w wiadomości Oszustwo nigeryjskie. Na konto wplywaja srodki z czeku bez pokrycia i sa widoczne w bilansie. Oszukiwany ma za zadanie z tych "srodkow" wplacic gdzies czesc pieniedzy w celu pokrycia jakichs tam kosztow. Gdy bank weryfikuje, ze czek nie ma pokrycia, owe srodki znikaja z bilansu. w ten sposób to nie, pieniądze z czeku masz na końcie dopiero po weryfikacji przez Bank. często dostaje drobne sumy rzędu 100 USD z róznych państw i koszty przelewu sa wysokie w stosunku do przelewu czy western union , dlatego wysyłaja mi w liście czek bo wychodzi to najtaniej. Okres weryfikacji w Polsce od tygodnia do 3 miesięcy i dopiero wtedy dopisuja ci do konta. Ale sprawa i tak wygląda na wałem tyle ,że raczej jakis inny mechanizm wysyła ci faxem/mailem sfałszowany kwit nadania pieniędzy, ty wysyłasz mu auto i zostajesz bez auta i pieniędzy. -- Pozdr, Data: Marzec 05 2009 14:28:22Temat: Re: sprzedaż auta do Afryki, przekręt?Autor: CeSaR Użytkownik "newsy" napisał w wiadomości skonczylo sie tak: black wysylam kase ja: czekam black: ale jakis tam podatek, przelej troche euro ja: wal sie neger: anuluje tranzkacje Wystaw negatywowi negatywa :-) C
W przypadku sprzedaży towarów do państw członkowskich Unii Europejskiej istotne są kwestie związane z podatkiem od towarów i usług – VAT. Obowiązki w tym zakresie zależą od tego, czy sprzedajesz towary innym przedsiębiorcom czy osobom fizycznym – konsumentom. Sprzedaż i wysyłka towarów przez podatników z Polski do:
Please add exception to AdBlock for If you watch the ads, you support portal and users. Thank you very much for proposing a new subject! After verifying you will receive points! 07 May 2013 16:28 3171 #1 07 May 2013 16:28 Level 15 #1 07 May 2013 16:28 Chciał bym się poradzić na forum bo nie mam kogo. Otóż sprzedaję auto dokładnie sharana i kupnem jest zainteresowany gościu który mi powiedział telefonicznie, że chce to auto wysłać do Afryki. Ja nigdy jeszcze nie sprzedawałem auta a co dopiero do Afryki. Czy orientuje się ktoś jak wygląda sprzedaż auta w taki sposób?. Jak powinna być zawarta umowa i w ogóle ważna jest dla mnie każda informacja. Bo ja się boję aby czasem nie było tak, że sprzedam auto a później nie będę mógł go wyrejestrować lub wypowiedzieć umowy ubezpieczenia OC itp... A najbardziej się boję, że gość będzie miał jakiś fikcyjny dowód osobisty i co w tedy?...będę nadal właścicielem tego auta?... #2 07 May 2013 16:38 KJaniczak KJaniczak Level 25 #2 07 May 2013 16:38 wrote: Jak powinna być zawarta umowa Tak samo jak kupowałeś. Ty sprzedajesz w Polsce czyli musi wszystko być zgodnie z naszym prawem. Tak nawiasem, mnie to i tak wygląda na ściemę. #3 07 May 2013 16:40 User removed account User removed account User removed account #3 07 May 2013 16:40 A niech sobie wysyła gdzie chce, jak od Ciebie kupi, spisze umowę i zapłaci to co za problem ? #4 07 May 2013 16:46 Level 15 #4 07 May 2013 16:46 KJaniczak wrote: wrote: Jak powinna być zawarta umowa Tak samo jak kupowałeś. Ty sprzedajesz w Polsce czyli musi wszystko być zgodnie z naszym prawem. Tak nawiasem, mnie to i tak wygląda na ściemę. Myślisz, że chce mnie wyrolować?. Dla tego się Was chcę poradzić. W jaki sposób może mnie on wyrolować w sensie prawnym bo że kasę może dać podrobioną to już inna sprawa... Dodano po 59 [sekundy]: giepetto wrote: A niech sobie wysyła gdzie chce, jak od Ciebie kupi, spisze umowę i zapłaci to co za problem ? Boję się też że może mieć podrobiony dowód osobisty...
Datsun 720 4x4 pickup IMPORT AFRYKA. 7 900 zł. Koszalin - Odświeżono dnia 19 lipca 2023. 1984 - 20 000 km. Wyróżnione.
Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2013-02-19 17:13:27 Olinka Redaktor Naczelna Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-12 Posty: 45,395 Wiek: Ani dużo, ani mało, czyli w sam raz ;) Temat: Uwaga, przekręt nigeryjski! Powtarzając za Wikipedią: "Nigeryjski szwindel (afrykański szwindel, ang. Nigerian scam, 419 scam ? od numeru artykułu w kodeksie karnym Nigerii, dotyczącego tego przestępstwa) ? rodzaj spamu - oszustwa polegający na wciągnięciu ofiary w fikcyjny transfer wielkiej kwoty pieniędzy (rzędu kilku milionów USD) z któregoś z krajów afrykańskich (najczęściej Nigerii) lub innego kraju."Dlaczego o tym wspominam? Bo coraz częściej sami stajemy się potencjalnymi ofiarami tego typu oszustw. Przekręt nigeryjski, zwany również przekrętem 419, w swojej pierwotnej formie polegał na zapewnieniu potencjalnej ofiary, że w zamian za pomoc np. w załatwieniu formalności dotyczących spadku lub wygranej w loterii, otrzyma sporą kwotę pieniędzy. Potem pojawiały się przeróżne jego odmiany, w tym składane w serwisach internetowych intratne oferty sprzedającym, którzy aktualnie wystawiają na sprzedaż (np. w serwisach aukcyjnych typu Allegro, Świstak, eBay, Tablica) różnego rodzaju drogie towary, np. komputery, sprzęt elektroniczny, sportowy, itp. Oferty przeważnie składane są w języku angielskim lub łamaną polszczyzną i wysyłane przez konta bez pełnej aktywacji, ewentualnie bezpośrednio na podany w ofercie adres e-mail lub numer telefonu. Proponowana forma płatności, to PayPal, Bidpay, Money Gram, Western Union lub inne systemy płatności on-line. Po omówieniu warunków oszuści podrabiają oficjalne powiadomienia serwisów płatności, a osoba sprzedająca na ich podstawie wysyła zakupiony towar na podany przez oszusta adres. Warto zwrócić uwagę, że oferowana sprzedającemu kwota bardzo często przewyższa rynkową wartość towaru, nie wspominając już, że odnosi się wrażenie, że cena w ogóle nie gra tutaj dalej jak kilka tygodni temu wystawiliśmy na sprzedaż (w internetowym serwisie aukcyjnym) skuter syna, dwa dni później mąż otrzymał sms z Anglii (na to wskazywał numer, z którego został wysłany oraz fakt, że napisany był również po angielsku) o treści świadczącej, że nadawca jest zainteresowany zakupem i prosi (od razu!) o podanie numeru konta do wpłaty. Powiedziałam mężowi, że osoba ta, jako obcokrajowiec, być może jest niezorientowana w naszych przepisach prawa, więc niech ją uświadomi, że u nas najpierw trzeba podpisać umowę kupna-sprzedaży, poza tym przecież musi jakoś ten towar odebrać - ów mężczyzna nie widział w tym najmniejszego problemu. Wymienili się kilkoma mailami, dograli szczegóły, przy czym cena kompletnie nie miała tu znaczenia, na koniec kupujący oznajmił, że w celu podpisania umowy i po odbiór skutera przyśle w swoim imieniu jakiegoś agenta. Tym razem ja odpisałam, że w porządku, ale agent musi mieć przy sobie notarialnie spisane i podpisane pełnomocnictwo - wraz z tą informacją kontakt się urwał. Sfinalizowanie transakcji prawdopodobnie miało wyglądać w ten sposób, że podstawiony agent miał nam pokazać (lub otrzymalibyśmy je mailowo) podrobione potwierdzenie przelewu, po czym na jego podstawie zażądałby wydania towaru. Na szczęście nieufność i moje wyczulenie (w tym zawodowe) na wszelkiego rodzaju oszustwa, nie zwiodły nas na tyle, aby dać się nabrać. W każdym razie zalecam Wam wszystkim dużą ostrożność przy podejmowaniu wszelkiego rodzaju decyzji o przyjęciu oferty, na której można dziwnie dużo i w prosty sposób zarobić, tym bardziej, że przekręt nigeryjski na dzień dzisiejszy ma już naprawdę dużo różnorodnych odmian. Czy spotkaliście się bezpośrednio lub ktoś ze znajomych stał się ofiarą/potencjalną ofiarą przekrętu nigeryjskiego? "Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)[olinkowy status to już historia, z niezależnych ode mnie przyczyn technicznych właściwy zobaczysz dopiero w moim profilu ] 2 Odpowiedź przez ban 2013-02-19 17:18:29 ban Net-Facet Nieaktywny Zawód: hitech, management Zarejestrowany: 2012-11-28 Posty: 1,024 Wiek: 3X (trójka na początku) Odp: Uwaga, przekręt nigeryjski! Hhahaha! W biznesie to standard -- podrobiony potw płatności, a gość po odbiór towaru czeka przy drzwiach magazynu. Podoba mi się. Wiecie jaki jest wniosek -- najpierw patrzeć, czy na swoim koncie bankowym macie pieniądze, a dopiero potem wydać towar. 3 Odpowiedź przez Olinka 2013-02-19 17:37:12 Olinka Redaktor Naczelna Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-12 Posty: 45,395 Wiek: Ani dużo, ani mało, czyli w sam raz ;) Odp: Uwaga, przekręt nigeryjski! ban napisał/a:Wiecie jaki jest wniosek -- najpierw patrzeć, czy na swoim koncie bankowym macie pieniądze, a dopiero potem wydać tak! Warto przy tym pamiętać, że nawet jeśli ktoś w Waszej obecności wykona przelew za pośrednictwem elektronicznego dostępu do konta, to dopóki nie nastąpi sesja przelewów wychodzących danego banku, w każdej chwili może go jeszcze wycofać. Czasem na przykład kupując samochód nabywcy tłumaczą się w ten sposób, że boją się nosić przy sobie tak dużą gotówkę (w gruncie rzeczy jest to logiczne i zrozumiałe), ale dla Waszego bezpieczeństwa upierajcie się, że płatność ma nastąpić gotówką. "Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)[olinkowy status to już historia, z niezależnych ode mnie przyczyn technicznych właściwy zobaczysz dopiero w moim profilu ] 4 Odpowiedź przez ban 2013-02-19 17:44:35 ban Net-Facet Nieaktywny Zawód: hitech, management Zarejestrowany: 2012-11-28 Posty: 1,024 Wiek: 3X (trójka na początku) Odp: Uwaga, przekręt nigeryjski! Olinka napisał/a:Warto przy tym pamiętać, że nawet jeśli ktoś w Waszej obecności wykona przelew za pośrednictwem elektronicznego dostępu do konta, to dopóki nie nastąpi sesja przelewów wychodzących danego banku, w każdej chwili może go jeszcze wycofać. ....Czasem na przykład kupując samochód nabywcy tłumaczą się w ten sposób, że boją się nosić przy sobie tak dużą gotówkę (w gruncie rzeczy jest to logiczne i zrozumiałe), ale dla Waszego bezpieczeństwa upierajcie się, że płatność ma nastąpić mnie może przelewu dokonać przy nas. Tylko trzeba poczekać dwie godziny aż przelew na naszym koncie się zaksięguje (to są tzw sesje Elixir, ale teraz chyba to nawet szybciej idzie). Czyli znowu podstawowa zasada -- patrzymy na swoje konto. 5 Odpowiedź przez Olinka 2013-02-19 17:54:36 Olinka Redaktor Naczelna Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-12 Posty: 45,395 Wiek: Ani dużo, ani mało, czyli w sam raz ;) Odp: Uwaga, przekręt nigeryjski! Tak, sesje Elixir, które dokładnie określają godziny wykonywania przez poszczególne banki operacji przelewów przychodzących i wychodzących, niemniej rzeczywiście w tej chwili (zwykle za dodatkową opłatą) można wykonać również przelew błyskawiczny. I oczywiście zgadzam się z Twoją wypowiedzią, bo to nie chodzi o to czy ktoś wykona przelew w naszej obecności czy nie (niektórzy proponują w obecności, bo to rzekomo jest w 100% wiarygodne), ale o to, żeby mieć pewność, że ta transakcja zostanie do końca zrealizowana. Absolutną pewność mamy natomiast, gdy pełną sumę zobaczymy nie gdzie indziej, jak na własnym koncie . "Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)[olinkowy status to już historia, z niezależnych ode mnie przyczyn technicznych właściwy zobaczysz dopiero w moim profilu ] Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Ja sprzedałem swoje Polskie auto tutaj w UK, na export do Afryki. Auto wystawiłem na ebay, kupił je Węgier z Londynu, czy odbiorze, poinformował mnie, o exporcie auta do Afryki. Zadzwoniłem, do Wydziału Komunikacji w Polsce opowiedziałem jak wygląda sprawa.
Zakup używanego samochodu, od zawsze wiązał się ze sporym ryzykiem, ale od kiedy handel przeniósł się głównie do internetowych portali, oszuści zyskali nowe możliwości. Ich pomysłowość jest godna podziwu, co prawda czasem chwyty są dość proste i łatwe do rozszyfrowania, ale niektóre „przekręty” dopracowano w najmniejszych szczegółach – na pierwszy rzut oka trudno wychwycić, gdzie jest ukryty „haczyk”. Oto kilka najczęściej stosowanych zwane oszustwa nigeryjskie stale ewoluują. Oszuści do wyłudzania pieniędzy wykorzystują coraz częściej popularne aukcje internetowe. Scenariusz zwykle jest dość podobny. Oszuści zamieszczają bardzo atrakcyjną finansowo ofertę sprzedaży samochodu lub motocykla na portalu aukcyjnym lub ogłoszeniowym. Co jest charakterystyczne? Sprzedający nigdy nie podaje numeru telefony, kontakt odbywa się zawsze drogą mailową. Odpowiedzi pisane są najczęściej słabą angielszczyzną lub tłumaczone przez translatory internetowe na język polski. Zainteresowany zwykle dowiaduje się, że auto jest aktualnie poza granicami kraju, a kupujący (obcokrajowiec) nabył je gdy pracował w Polsce. Teraz je sprzedaje bo np. potrzebuje samochodu z kierownicą po prawej stronie. W celu uwiarygodnienia swojej oferty, oszuści podsyłają skany dowodów (zwykle są to skradzione dokumenty obywateli UE) i proponują dokonanie transakcji przez zaufaną firmę pośredniczącą tzw. „Escrow Service”. Przedsiębiorstwo wydaje raport o stanie auta (zawsze auto ma wzorową opinię i mały przebieg) i gwarantuje dostawę samochodu do klienta. Oczywiście firma jest założona przez oszustów i zwykle ma zbliżoną nazwę do prawdziwego serwisu. Oszuści mogą też podszywać się pod znane europejskie portale aukcyjne, oferując zabezpieczenie transakcji serwisami powierniczymi znanych firm, takich jak AutoScout24. Oczywiście zwykle nic takiego nie istnieje. Fałszywą firmę można poznać po tym, że strona internetowa istnieje od kilku lub kilkunastu dni i nie zamieszcza się danych właściciela domeny, a pieniądze przyjmowane są wyłącznie poprzez Money Gram i Western Union. Oszust prosi o wpłacenie zaliczki, lub całej kwoty na konto podanej firmy, która rzekomo ma przekazać je dopiero właścicielowi auta, dopiero wtedy kiedy otrzyma pojazd. Dodatkową zachętą jest możliwość zrezygnowania z transakcji w kilka dni od otrzymania samochodu, bez żadnych dodatkowych kosztów transportu. Jeśli się na to zgodzicie, nie zobaczycie, ani samochodu, ani pieniędzy. Oszustwo przy zakupie auta W tym przypadku mechanizm oszustwa polega na wyłudzeniu zaliczki na poczet transportu pojazdu lub zdobycia danych sprzedawcy. Tak jak w opisanym wcześniej scenariuszu, cała transakcja odbywa się za pośrednictwem firmy pośredniczącej, która ma być gwarantem uczciwości transakcji. Oszuści kontaktują się ze sprzedawcą drogą mailową – wiadomości również pisane są „łamaną angielszczyzną” lub tłumaczone przez internetowy translator. Nieuczciwy klient, powołując się na przepisy w swoim kraju lub wymagania firmy transportowej, prosi o wpłatę specjalnego podatku lub opłaty transportowej. Oczywiście oszust gwarantuje, że doliczy tą kwotę do przelewu, potwierdzeniem są spreparowane potwierdzenia przelewu na konto firmy pośredniczącej. Oszustom czasem też zależy wyłącznie na wyłudzeniu danych do konta. Proszą o przesłanie skanu swoich dokumentów i dokładne dane swojego konta bankowego. Łatwo można się domyślić, jak je później wykorzystują. Przekręt z VAT-em W tym przypadku chodzi o auta sprowadzone z terenu UE. Mechanizm oszustwa jest tu bardziej skomplikowany. Nieuczciwa firma rejestrowana jest w Polsce lub w innym kraju członkowskim na tzw. słupa, czyli osobę, z której nie da się ściągnąć należności. Przedsiębiorstwo otrzymuje NIP UE, dzięki temu może kupować za granicą auta, płacąc tylko kwotę netto. Sprowadzone auta zwykle sprzedawane są przez komis. Ostateczny nabywca otrzymuje fakturę VAT-marża lub fakturę ze stawką 0 proc. wraz innymi dokumentami niezbędnymi do rejestracji auta. W momencie gdy urząd skarbowy zorientuje się, że nie odprowadzono podatku VAT, firma już zwykle nie istnieje. W takiej sytuacji podatek musi uregulować ostateczny nabywca pojazdu. Jeśli tego nie zrobi, auto może być skonfiskowane i zlicytowane. Jak nie dać się oszukać, korzystając z portali ogłoszeniowych i aukcyjnych? Oto kilka rad portalu 1. Należy wystrzegać się ogłoszeń z podejrzanie niską ceną, w których ogłoszeniodawca wymaga zaliczki. Jeżeli auto ma zaniżoną cenę w stosunku do porównywalnych ofert, to albo jego stan jest gorszy niż prezentowany, albo jest to wyłudzenie. 2. Nie wolno wpłacać zaliczki nikomu, kto kontaktuje się tylko drogą mejlową z zagranicy, lub opisuje nadzwyczajną sytuację rodzinną i spadkową. 3. Trzeba być czujnym przy jakichkolwiek wpłatach przez systemy typu Western Union lub PayPal. Należy pamiętać, że oszust jest w stanie podrobić dokumenty i okraść nawet z drobnych sum. 4. Nie kupować pojazdu bez sprawdzenia jego stanu technicznego. 5. Nie kontaktować się przez adresy e-mail podawane w dziwnych formatach w treści ogłoszenia (np. igor (@) – oszust celowo próbuje ominąć system, żeby kupujący napisał na jego e-mail, a nie do ogłoszeniodawcy). 6. Należy utrzymywać kontakt z dilerem, używając wyłącznie formularza kontaktowego serwisu ogłoszeniowego – w ten sposób mamy pewność, że wiadomości wysyłane przez formularz trafiają na adres mejlowy podany podczas rejestrowania konta przez faktycznego ogłoszeniodawcę.
.