Wydawać by się mogło, że w takiej sytuacji opony zimowe i łańcuchy będą obowiązkowe. We Włoszech jednak mamy nakaz jazdy na „zimówkach” jedynie w graniczącej ze Szwajcarią, wysokogórskiej Dolinie Aosty. W pozostałych regionach, w tym w Trentino i Lombardii, zmiana opon jest jedynie „zalecana” od 1 listopada do 15 kwietnia. 25 lipca 2022, 11:08. 1 min czytania Wartość nowych chińskich inwestycji w Rosji w ramach strategicznej Inicjatywy Pasa i Szlaku (BRI) spadła do zera w pierwszej połowie 2022 r.; jest to sytuacja bez precedensu, świadcząca o niechęci Chin do ponoszenia kosztów sankcji nałożonych na Kreml w odpowiedzi na agresję na Ukrainę — poinformował "Financial Times". Prezydent Rosji Władimir Putin | Foto: Mikhail Svetlov / Getty Images Chiny, choć są sojusznikiem Rosji, nie zamierzają tracić pieniędzy przez sankcje nałożone na kraj Putina Chińskie władze wstrzymały wszelkie inwestycje w Rosji w ramach budowy szlaku transportowego Najważniejszym szlakiem transportowym w ramach tej inicjatywy było dotychczas połączenie przez Kazachstan, Rosję, Białoruś i Polskę Wzrósł za to udział chińskich inwestycji na Bliskim Wschodzie Więcej takich informacji znajdziesz na stronie głównej W ciągu pierwszych sześciu miesięcy tego roku Pekin nie zawarł żadnej umowy z rosyjskimi podmiotami w ramach BRI. Jest to zupełna nowość, nieobserwowana od czasu uruchomienia chińskiej inicjatywy przed dziewięcioma laty. W 2021 r. wartość chińsko-rosyjskich kontraktów wyniosła około 2 mld dol. — powiadomili badacze z Uniwersytetu Fudan w Szanghaju, cytowani przez "FT". Jak podkreślono w raporcie opracowanym przez tę uczelnię, po zmniejszeniu zaangażowania w Rosji Chiny poszerzyły zakres inwestycji na Bliskim Wschodzie. W pierwszej połowie roku ChRL zawarła umowy z Arabią Saudyjską, opiewające na około 5,5 mld dol. Z kolei w roku ubiegłym chińskie władze zainwestowały 10,5 mld dol. w projekty budowlane w Iraku. Zobacz także: Wojsko Chin bardziej agresywne. Amerykański generał mówi o przejęciach samolotów Wzmocnienie pozycji Chin na Bliskim Wschodzie następuje po tym, jak Stany Zjednoczone formalnie zakończyły misję wojskową w Iraku i wycofały się z Afganistanu. Prezydent USA Joe Biden udał się w lipcu do Rijadu. Obiecał tam, że "nie odejdzie i nie zostawi próżni, którą wypełnią Chiny, Rosja lub Iran" — czytamy na łamach "Financial Times". Czytaj także w BUSINESS INSIDER Chiny należą do grona najbliższych sojuszników Rosji na arenie międzynarodowej i sprzeciwiają się zachodnim sankcjom nałożonym na ten kraj w odpowiedzi na agresję Kremla na Ukrainę. Niemniej Pekin nie zdecydował się dotąd na bezpośrednie ekonomiczne i militarne wsparcie Moskwy. Multimodalne (wykorzystujące połączenia kolejowe i morskie) korytarze transportowe Chiny-Europa są rozbudowywane od 2013 r. w ramach chińskiej Inicjatywy Pasa i Szlaku, znanej też jako Jeden Pas i Jedna Droga. Jest to nie tylko przedsięwzięcie ekonomiczne, ale też projekt geopolityczny, bezpośrednio wspierany przez władze Chin i służący umacnianiu wpływów Pekinu w krajach Azji Centralnej i Kaukazu Południowego. Najważniejszym szlakiem transportowym w ramach tej inicjatywy było dotychczas połączenie przez Kazachstan, Rosję, Białoruś i Polskę, które wykorzystywało terminale przeładunkowe w Małaszewiczach i Sławkowie. W 2015 r. uruchomiono regularne kolejowe przewozy towarowe z chińskiego Chengdu do Łodzi. Zobacz także: Szef CIA: Strategiczna porażka Rosji wpłynie na decyzję Chin, "jak i kiedy" zaatakować Tajwan W połowie kwietnia chińskie media poinformowały, że nowe multimodalne połączenie do Mannheim w Niemczech omija Rosję. Pierwszy transport towarów alternatywną trasą zrealizowano 13 kwietnia. Szlak rozpoczyna się w Xi'an w środkowych Chinach, a następnie prowadzi przez Kazachstan, Morze Kaspijskie, Azerbejdżan, Gruzję, Morze Czarne, Rumunię, Węgry, Słowację i Czechy do Mannheim w zachodniej części RFN. Długość połączenia wynosi około 11,3 tys. km. http://www.polacywewloszech.com/2017/01/21/sytuacja-na-drogach-w-abruzzo-relacja-fotograficzna-i-filmowa-czytelnikow/ #Abruzzo #LAquila #drogiweWloszech Punkty kontrolne na drogach z 500 policjantami i żołnierzami, zamknięte szkoły, bary i część sklepów, masowe gromadzenie zapasów i środków higienicznych - tak wygląda życie w 11 tzw. czerwonych strefach, czyli ogniskach zachorowań na koronawirusa we Włoszech. Na liście całkowicie zamkniętych miasteczek i osad w rejonie między Lodi w Lombardii i Padwą w Wenecji Euganejskiej na północy, w których mieszka ponad 50 tys. osób, są Codogno, gdzie zanotowano pierwsze zachorowanie na terytorium Włoch, a także Pizzighettone, Pieve Porto Morone, Sesto Cremonese, Casalpusterlengo, Vo, Schiavonia, Mira, Mirano, Terranova Passerini. Na mocy dekretu wydanego przez rząd obowiązuje surowy zakaz opuszczania tych miejscowości i wjazdu do nich pod groźbą kar finansowych. "Czerwonych stref" pilnuje kilkadziesiąt patroli, a premier Giuseppe Conte zaapelował do obywateli o współpracę. Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów zamknięte są szkoły, urzędy, prywatne firmy i inne miejsca pracy oraz obiekty sportowe. Nie działa transport publiczny, na stacjach w tym rejonie nie zatrzymują się pociągi. Lokalne władze apelują do mieszkańców tych zamkniętych miasteczek, aby radykalnie ograniczyli wychodzenie z domu, co oznacza - jak podkreślają media - praktyczną samoizolację domową kilkudziesięciu tysięcy osób. Media informują o kilku prawdopodobnych przypadkach ucieczek ze strefy zachorowań. Obrona Cywilna apeluje do ludności, aby nie ulegała panice. Jej oznaki jednak są widoczne - zauważa się. Ludzie masowo gromadzą zapasy, wykupują maseczki, trwa szturm na nieliczne otwarte sklepy i apteki. Kolejne zalecenie, jakie powtarzane jest w mediach, to takie, aby w razie stwierdzenia poważnych objawów , nie udawać się do lekarza lub na pogotowie, ale by wzywać pomoc lekarską telefonicznie korzystając z udostępnionych numerów alarmowych. Mieszkanka Casalpusterlengo koło Lodi, skąd pochodziła jedna ze śmiertelnych ofiar wirusa, powiedziała Ansie: "Panuje tu klimat oczekiwania, ale nie desperacji". "Nie ma paniki" - dodała. Według przekazanych przez nią informacji do otwartego miejscowego sklepu ludzie chodzą w maseczkach ochronnych. "Wiemy o licznych przypadkach w okolicy, ale głównie są one bezobjawowe. Ludzie ci odbywają kwarantannę w domu. Wytłumaczono nam, że nie powinniśmy być szczególnie zaalarmowani" - podkreśliła rozmówczyni włoskiej agencji. Specjalnym kordonem otoczono też miejscowość Vo w Wenecji Euganejskiej, gdzie mieszkał zmarły 78-letni mężczyzna. Dróg dojazdowych pilnują tam karabinierzy i policjanci. Trwa postępowanie, by wyjaśnić źródło zakażenia w tej małej społeczności. >>> Czytaj też: Koronawirus uderzy w niemiecką gospodarkę. Analitycy obniżają prognozy wzrostu PKB Biorąc pod uwagę, że opodatkowanie progresywne dochodów dla osób fizycznych we Włoszech przewiduje progi od 23 proc. do 43 proc., wybór ten może wydawać się z góry skazany na skreślenie z listy wariantów. Może się jednak okazać, że ta opcja pozwoli na zmniejszenie zobowiązań podatkowych. Od zakładanych 100 tys. euro zysku: Włochy zaostrzają zasady dotyczące korzystania z zielonej przepustki covidowej. Od 6 grudnia będzie ona dostępna tylko dla osób zaszczepionych i wyleczonych. Tylko taki dokument umożliwi wstęp do teatru i kina, hotelu, na imprezy sportowe i publiczne czy do zamkniętych sali w barach i wprowadzają dodatkowe obostrzenia w ramach walki z Covid-19. Tamtejszy rząd ogłosił, że od 6 grudnia niezaszczepionych czeka wiele ograniczeń. Przede wszystkim nie będą mogli korzystać z lokali gastronomicznych, placówek kulturalnych czy brać udział w imprezach masowych. Nowe restrykcje spowodowane są wzrostem zakażeń czwartej fali pandemii. W ten sposób Włochy chcą chronić się przed pełnym lockdownem w okresie świąteczno-noworocznym i uratować zimowy sezon turystyczny. Zidentyfikowano kości znalezione w Tatrach. To szczątki zaginionej JoannyCZYTAJ DALEJWłochy zaostrzają restrykcje dla niezaszczepionychWłochy zdecydowały się wprowadzić nową wersję przepustki covidowej, tzw. Super Green Pass. Dostępna będzie ona tylko dla osób zaszczepionych i ozdrowieńców i umożliwi wstęp do kina, teatru, hotelu, siłowni, sal we wnętrzu restauracji czy barów, a także pozwoli na uczestnictwo w imprezach publicznych i podkreślić, że od 6 grudnia do 15 stycznia, czyli w okresie świątecznym, w miejscach tych nie będą już uznawane przepustki sanitarne wydawane obecnie na podstawie testów na koronawirusa. Włoski rząd zapowiedział również zaostrzenie kontroli prowadzonych przez siły porządkowe, w tym także na drogowych przejściach granicznych. Osoby z negatywnym wynikiem testu będą mogły jednak korzystać z komunikacji publicznej i podkreślił premier Włoch Mario Draghi podczas konferencji prasowej, sytuacja we kraju "lekko pogarsza się", jednak jest "pod kontrolą" dzięki wysokiej liczbie zaszczepionych. Spotkała Cię niecodzienna sytuacja na wycieczce? Prowadzisz hotel lub pensjonat i chcesz podzielić się z nami swoimi spostrzeżeniami lub historiami? A może chcesz skontaktować się z nami w innej sprawie związanej z turystyką? Zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres redakcja@ dobrze znasz polskie miasta? Tylko nieliczni odpowiedzą na 6 pytaniePytanie 1 z 7Na ratuszu którego miasta możemy zobaczyć koziołki?Artykuły polecane przez redakcję Już teraz ustawcie przypomnienia w kalendarzu. Jedyna taka okazjaTVP potwierdza. Ruszyli pod osłoną nocy. Ważna wiadomość dla planujących wyjazdŻółty alert w trzech województwach. Może pokrzyżować plany na weekendźródło: Radio Zet
We wtorek do godziny 15.00 tylko w Kielcach i powiecie kieleckim Kielecka policja apeluje do kierowców o ostrożność w związku z trudnymi warunkami na drogach. Seria wypadków i kolizji w Kieleckiem - Motoryzacja w INTERIA.PL
Niedziela, 3 lutego 2019 (16:50) Północ Włoch zmaga się w niedzielę ze skutkami śnieżyc i lawin. W Dolinie Aosty zginął narciarz, przysypany przez lawinę. Po sobotnim paraliżu komunikacyjnym poprawiła się sytuacja na drogach w rejonie przełęczy Brenner. Po intensywnych opadach śniegu znacznie wzrosło zagrożenie lawinowe w kilku regionach, między innymi w Dolinie Aosty i Friuli-Wenecji Julijskiej. W rejonie prowincji Sondrio w Lombardii zamknięto odcinek drogi krajowej, na którą zeszły dwie lawiny. Nikt nie odniósł Trydencie lawina runęła na drogę w okolicach przełęczy Sella, blokując grupę rosyjskich turystów w samochodzie. Pomocy udzieliło im pogotowie się sytuacja w Górnej Adydze, gdzie w niedzielę po południu otwarty został ostatni odcinek drogi w kierunku przełęczy Brenner. Zamknięty był od soboty z powodu intensywnych wielu tamtejszych drogach panuje duży ruch i tworzą się korki, ale po wielogodzinnym paraliżu sytuacja jest informacje dla polskich kierowców przebywających na północy Włoch i jadących w tamtą stronę podaje na bieżąco na Twitterze konsulat RP w Mediolanie. W ostatnich godzinach polska placówka poinformowała, że autostrada A22 oraz przełęcz Brenner są już ostrzegł, że mogą występować problemy z przejazdem na tamtejszej drodze krajowej SS12 z powodu braku regularnego odśnieżania. Przypomina też o wymogu posiadania łańcuchów na koła. "Zalecamy zachowanie ostrożności" - podkreślił regionu Emilia-Romania zapowiedziały, że wystąpią do rządu o ogłoszenie stanu kryzysowego w związku z zalaniem znacznych obszarów wokół Bolonii po gwałtownych ulewach.
Sytuacja na przejściach granicznych we Włoszech. cze 03, 2020 Aktualności, Info z prasy 1. Like. Już od 3 czerwca 2020 mieszkańcy Włoch mogą swobodnie poruszać się po całym kraju, bez obowiązku udokumentowania celu podróży. Jedynie niektóre regiony wprowadziły pewne zabezpieczenia, ale nie są one obowiązkowe.
- Jadę za dwa tygodnie z rodziną w Dolomity do Civetty. Młodsza córka ma dopiero 2,5 roku, starsza 11 lat. Boję się, że będziemy musieli odwołać wyjazd. W ramach zaliczki wpłaciłem już 2 tys. zł. Na razie mam informacje, że sytuacja nie jest na tyle poważna, by oddali mi te pieniądze - mówi Mariusz z dodaje, dziś rano znajoma podesłała mu artykuł o zachorowaniach we Włoszech. Po jego lekturze włos zjeżył mu się na głowie. - Mam zgryz. Jadę z żoną i dwójką dzieci samochodem. Jako dorosły odpowiedzialny człowiek zastanawiam się nad tym bardzo poważnie. Czuję, że trzeba będzie odpuścić. Do zapłacenia zostało mi jeszcze jakieś 5 tys. zł. Dobrze, że tego jeszcze nie przelałem - mówi także: Obejrzyj także: Koronawirus, mycie rąk, instrukcja GISNasz rozmówca nie jest w stanie teraz rozsądzić, czy to tylko medialna panika, czy realne zagrożenie. Boi się jednak, że może jak turyści na słynnym wycieczkowcu Diamond Princess utknąć na długie tygodnie z powodu kwarantanny i strachu przed do firmy Snow Trex GmbH, która od ponad 20, a w Polsce od 15 lat, specjalizuje się w sprzedaży narciarskich wyjazdów. W zakresie tych usług firma na rynku europejskim od kilku już lat jest jednym z największych organizatorów nie- Od osób, które mają dokonane rezerwacje, pojawiają się pytania o koronowirusa. Podchodzimy do tego z pełną powagą, ale obecnie nie mamy informacji od włoskich władz lokalnych o zamkniętych regionach, kurortach czy granicach. Cały czas na bieżąco monitorujemy sytuację i informujemy o niej naszych klientów - słyszymy na Skoro nie ma pan jeszcze rezerwacji we Włoszech, to polecamy inne regiony narciarskie. Ciężko decydować mi za pana, ale jeżeli to wyjazd z dziećmi, to radzę to rozważyć. Polecamy Austrię lub Francję. Sytuacja zmienia się bardzo dynamicznie, a rzeczywiście we Włoszech rozwinęła się w ostatnich dniach bardzo mocno - mówi konsultant. I dodaje: - Mamy dużo takich również do centrali firmy. Dowiadujemy się, że obecnie "nie mamy jeszcze do czynienia z sytuacją kryzysową". Zapytania o rezygnację są pojedyncze i "nie ma to charakteru masowej paniki". Na razie sytuacja nie pozwala na zwrot zaliczek w obliczu rezygnacji. Nie zamknięto granic, dróg, kurortów i dlatego firma nie może tego potraktować w taki panikaO panice nawet nie słyszał Dominik z Wrocławia. On, jak i 6 jego przyjaciół, co roku wykorzystuje niższe ceny pod koniec sezonu, by wyruszyć we włoskie Alpy. Podobnie robią tysiące Miejsce, w które jadę - Zoldo Alto - jest miasteczkiem w górach daleko od cywilizacji. Mam nadzieję, że do takiego miejsca wirus nie dotrze. Jadę na tydzień i ten temat nie pojawia się w rozmowach przyjaciółmi, z którymi właśnie jesteśmy w drodze na miejsce. Te doniesienia traktujemy z dużym dystansem - mówi jakie są najświeższe doniesienia? We Włoszech rośnie liczba zgonów spowodowanych koronawirusem. W związku z feriami zimowymi w kraju tym przebywało w ostatnim czasie wielu Polaków. Powinni się martwić ci, którzy wrócili, i ci, którzy dopiero się tam wybierają?- Wracający powinni zachować spokój i obserwować swój stan zdrowia - poinformował Główny Inspektor Sanitarny Jarosław spokojnie?MSZ odradza podróże do 11 gmin we Włoszech, które w związku z koronawirusem są objęte kwarantanną. Największe niebezpieczeństwo zarażenia w tym kraju występuje w Lombardii i w Wenecji Euganejskiej. Służby medyczne poinformowały, że w poniedziałek życie straciła kolejna - siódma - ofiara choroby. Co ważne, we Włoszech swoje urlopy - głównie właśnie na północy kraju - spędza obecnie wielu Polaków, którzy w pogoni za ośnieżonymi stokami wyjechali w Alpy.– Muszą zachować daleko idący spokój. Muszą sami się obserwować. Muszą wiedzieć, że mogli spotkać się z zagrożeniem - powiedział w rozmowie z mediami Jarosław Pinkas. Zaznaczył przy tym, że niebezpieczeństwo zachorowania nie jest aż tak duże, jak wielu osobom się już jednak pisaliśmy, we Włoszech kwarantannie poddano już 11 tysięcy osób. Pinkas przyznaje, że nie wiadomo, w jaki sposób doszło do zakażenia i w ciągu dwóch dni we Włoszech dwukrotnie zwiększyła się liczba zainfekowanych. Kraj jest więc obecnie największym ogniskiem koronawirusa poza sąsiadujące z Włochami zastanawiają się nad wznowieniem kontroli granicznych. Austria wstrzymała na kilka godzin ruch z i do tego kraju. Powodem było podejrzenie wirusa u dwóch pasażerek, które skarżyły się na dochodzą również do Polski. Z naszych informacji wynika, że niektóre firmy już zalecają swoim pracownikom, którzy byli ostatnio we Włoszech lub w krajach azjatyckich, by przez dwa tygodnie po powrocie pracowali z domu. Jeśli spotkaliście się z takimi apelami, piszcie do nas przez # na drogachW Lombardii odciętych jest około 10 miast. Ustawiono blokady dróg. W Wenecji autobusy, pociągi i inne środki publicznego transportu są dezynfekowane. Zamknięto muzea, odwołano msze. Komisarz ds. gospodarczych UE na szczycie G20 w Rijadzie zapewniał jednak, że "nie ma powodów do paniki".O ewentualnie zmniejszone zainteresowanie lotami do Włoch zapytaliśmy LOT, Wizzaira i Ryanaira. "Obecnie wszystkie loty Ryanair działają normalnie. Będziemy przestrzegać wszystkich wydanych instrukcji zdrowia publicznego" - czytamy w oświadczeniu ze względu na strajk transportowców we Włoszech 25 lutego Ryanair zastrzega, że można spodziewać się drobnych zakłóceń w lotach do i z tego kraju. Do czasu opublikowania tego artykułu nie trzymaliśmy odpowiedzi od LOT-u i newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez jakość naszego artykułu:Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze za cztery osoby na narty w dolomitach jak nie było zadnego przypadku corona wirusem, po tygodniu 21 już zmarlo a ponad 900 zarazonych, zrezygnowalem z wyjazdu nie moge narazać inne osoby towarzyszace, jednak biuro primorys może narazac pomimo drastycznych scen w włoszech i nie polecanie wyjazdów przez wszystkie organizacje w europie,biuro moze bez żadnych konsekwencji narażać podróżnych na śmierć!!!gdzie my żyjemy!!!republika bananowa mało powiedziane!!!Posłuchajcie ...2 lata temuWiecie co? Dziwię się młodym, że koniecznie chcą mieszkać w Warszawie lub dużych miastach. Pracują całe dnie, na dojazdy tracą mnóstwo czasu. Pensje wyższe, ale życie droższe. Korki, smog, problemy z przedszkolami, szkoły przeciążone...Na pewno wam to odpowiada? Czy uważacie, że nie można fajnie żyć poza wielkimi aglomeracjami? Sama obecnie mieszkam w malutkiej miejscowości, cześciej bywam w teatrze i kinie, znam sąsiadów, mam czas czytać i spacerować. Dzieci uwielbiają swoją mała szkółkę, a matury piszą w niej lepiej od najlepszych liceów w Krakowie czy Warszawie. Mniej zajęć poza lekcyjnych ale za to więcej swobody czasu na spotkania w realu. Mieszkania tanie i te na własność i te wynajmowane. Przemyślcie to sobie, zwłaszcza źe wiele zawodów można wykonywać na odleglosc , a nie brakuje dobrze płatnej pracy w każdej GRYPY ZNACZNIE BARDZIEJ NIEBEZPIECZNY A MEDIA NAKRĘCAJĄ - BO O CZYM PISAĆ?

Przy okazji bieżącego kryzysu migracyjnego na Lampedusie mówi się o możliwości blokady morskiej przy wykorzystaniu marynarki wojennej. - Ona była już we Włoszech stosowana - mówi Szymańska.

Sytuacja z dnia na dzień jest coraz gorsza. Koronawirus jest już w 199 krajach. Zakażonych jest 577 495 osób (dane za Najwięcej w USA - we Włoszech - 86 498 i w Chinach - Liczba powiększa się z dnia na dzień. W Rosji liczba zakażonych przekroczyła już 1000 osób. W Szwajcarii tylko w ciągu ostatniej doby wykryto 1500 nowych zakażeń. Najgorsza sytuacja panuje jednak we Włoszech, gdzie odnotowano dziś największą liczbę dobową zgonów – 919. Wśród wszystkich zmarłych w tym kraju jest aż 46 lekarzy, a wynik pozytywny na obecność koronawirusa odebrało tam już 6414 pracowników służby zdrowia. W Indiach wykryto dziś 160 nowych przypadków, 567 w Kanadzie, 354 w Czechach, a 701 w Austrii. Aż 2069 nowych przypadków i 17 zgonów to smutna sobotnia statystyka Turcji. W ciągu doby w Hiszpanii odnotowano 6273 nowych przypadków i 569 zgonów. Holandia informuje o 1172 nowych przypadkach i 112 zgonach, a Iran o 2926 nowych przypadków i 144 zgonach. Statystyki pokazują, że dziś na całym świecie zainfekowanych jest 421 057 osób. 95 proc. z nich jest w dobrym stanie. W stanie poważnym lub krytycznym znajduje się 21 674 osób (5 proc.) Od początku epidemii onotowano zgonów. Liczba ta wciąż rośnie. W ciągu ostatniej doby w Wielkiej Brytanii zmarło 181 osób (w tym samym czasie odnotowano 2885 nowych przypadków). W Hiszpanii 768. W USA – 246. Nadzieję daje jedynie rosnąca liczba wyleczonych. Na całym świecie to już 129 991 osób, czyli 83 proc. zakażonych z tzw. zamkniętych już przypadków ( osób) Wymóg posiadania „przepustki covidowej” zostaje rozszerzony na dalsze sfery życia przed „następnym zdecydowanym krokiem w ramach walki z pandemią”, który wejdzie w życie 1 lutego. Od czwartku we Włoszech do fryzjera i salonu piękności oraz na rozmowę do więzienia można wejść tylko z tzw. przepustką COVID-19. Włoscy policjanci mają niezbyt dobą opinię wśród kierowców - niestety nie należą do tych uprzejmych i pomocnych, dlatego warto wiedzieć czego spodziewać w czasie wyjazdu do Włoch i spotkania z policją. Jak zachować się w czasie kontroli drogowej? Czego nie robić żeby nie popaść w konflikt z prawem w przypadku kontroli? Kto i za co może nas zatrzymać?Sytuacja we Włoszech jest o tyle skomplikowana dla Polaka, że policja drogowa to niestety nie jedyna służba pełniąca rolę stróżów porządku na drogach. Prawo do zatrzymywania, kontrolowania i karania kierowców ma zarówno policja (niebieskie samochody, granatowe mundury) jak i carabinieri (korpus karabinierów - granatowe lub czarne auta, granatowe mundury).Obydwie te służby spotkamy zarówno w miastach jak i na autostradach, a sprawę komplikuje fakt, że policja często działa też w cywilu... Nic więc dziwnego, że czasem trudno zorientować się czy przypadkiem nie mamy do czynienia z "przebierańcami".Zobacz też: Jak zachować się podczas kontroli drogowej w Chorwacji?Warto również wiedzieć, że szersze niż w Polsce uprawnienia do kierowania ruchem mają we Włoszech funkcjonariusze prokuratury (odpowiednik naszych policjantów operacyjnych) i służby specjalne (ochrona najważniejszych osób w państwie – odpowiednik naszego BOR). Jak się zachować podczas kontroli?Jeśli chodzi o samą procedurę kontroli to jest ona standardowa – tak jak w przypadku Niemiec, Polski, Czech czy Francji. Nie wysiadamy z samochodu, podajemy tylko te dokumenty o które zostaniemy poproszeni i POD ŻADNYM POZOREM nie dyskutujemy z policjantem czy karabinierem. W tym drugim przypadku to o tyle istotne, że maj oni prawo do „użycia siły przy zatrzymaniu osoby agresywnej bądź wykazującej nadmierną pobudliwość”.Zobacz też: Jak zachować się podczas kontroli drogowej w Szwajcarii?Kolejna istotna informacja dotyczy metod działania drogówki: Włosi bardzo rzadko stoją przy drogach z radarami, natomiast radiowozy z wideoradarami kursują systematycznie po wszystkich autostradach i po większości dróg najczęściej sprawdza policja/karabinierzy?- prawo jazdy – jeśli terminowe to musi być ważne dłużej niż 3 dowód rejestracyjny i ważnym badaniem pisemne pełnomocnictwo w razie prowadzenia nie swojego samochodu – TO BARDZO WAŻNE jeśli w pojeździe nie ma prawowitego właściciela!- ważny paszport lub dowód osobisty- polisa OC lub zielona kartaObowiązkowe wyposażenie pojazdu we Włoszech:- apteczka- trójkąt ostrzegawczy- gaśnica- komplet żarówek- kamizelka odblaskowa Co kraj to obyczaj – na co szczególne uważać, specyficzne wymagania i zachowania Co może zdziwić polskiego kierowcę we Włoszech? Otóż każda kontrola autostradowa połączona jest zawsze ze sprawdzeniem trzeźwości. Pamiętajmy przy tym, że jeśli norma 0,5 promila obowiązuje dopiero gdy ukończyliśmy 21 lat i mamy co najmniej 3 lata prawo jazdy. Kontrolę trzeźwości na „0,0” muszą zaliczyć też wszyscy specyficzną cechą włoskiej drogówki (zarówno policji jak i karabinierów) jest też... nie przestrzeganie przepisów i to niestety głównie tych dotyczących dozwolonych radzimy jednak jazdy po autostradach w kolumnie za pędzącym (nawet bez sygnału) radiowozem. Większość nowych aut ma wideo-rejestratory skierowane zarówno do przodu jak i do tyłu (identyczne „uzbrojenie” mają Alfy Romeo 159 służące w polskiej policji). W razie zatrzymania, fakt, że to policja dała nam zły przykład, nie będzie w żaden działał na naszą korzyść... Chcesz dowiedzieć się więcej, sprawdź » Kodeks kierowcy. Zmiany 2022. Mandaty. Punkty karne. Znaki drogowe Polacy o sytuacji we Włoszech. "Po prostu tragedia". Region Emilia-Romania w północnych Włoszech od kilku dni mierzy się z poważną sytuacją pogodową. Największe od stu lat ulewy i powodzie sieją spustoszenie w wielu miastach. W części Włoch dotkniętej przez kataklizm mieszka wielu Polaków. — Dziś w nocy do miasta Lugo, w
Nad Włochami w ostatnich dniach przeszły gwałtowne wichury i burze. - Sytuacja jest apokaliptyczna - podsumował w sobotę szef włoskiej Obrony Cywilnej. W Wenecji Euganejskiej i w Trydencie zniszczone zostały ogromne obszary leśne, drogi i wyniku nawałnic na północy Włoch zginęło co najmniej 16 Musimy natychmiast przystąpić do działania, bo jeśli mielibyśmy czekać na liczenie strat, zaczęlibyśmy pracę za dwa miesiące. Cierpią całe Włochy, ale na tym terytorium sytuacja jest najcięższa - powiedział w Belluno szef włoskiej Obrony Cywilnej Angelo Borelli, który w sobotę odwiedził zniszczone tereny w rezultacie ataku miliardowe straty- Sytuacja jest apokaliptyczna, drogi zniszczone, słupy wysokiego napięcia złamane jak gałązki - dodał szef Obrony że wichury w dolinach na północy osiągały prędkość 180 kilometrów na godzinę. Zapewnił, że będzie zabiegał o wprowadzenie na zdewastowanych terenach stanu władze regionu Wenecja Euganejska oszacowały wstępnie straty wyrządzone przez żywioł na przełomie października i listopada na co najmniej jeden miliard szkody zanotowano też w dd/map / Źródło: PAP
\n sytuacja na drogach we włoszech

Ulewy i powódź we Włoszech. Woda zalewała drogi i porywała domy. Pogoda w weekend w Europie jest wyjątkowo niebezpieczna. Huragan Alex uderzył we Francję, gdzie zginęło 8 osób. Wstępny

Kolejne strajki na europejskich lotniskach. Już w najbliższy weekend we Włoszech będą protestować piloci i stewardesy. „To przemoc wobec pasażerów” – zwracają uwagę organizacje konsumenckie. Włoska Federacja Pracowników Transportu (FILT CGIL) zapowiedziała na niedzielę 17 lipca strajk pilotów i stewardes linii lotniczych Ryanair. Dołączą do nich też pracownicy firmy zajmującej się zarządzaniem ruchem lotniczym ENAV. Kolejne strajki na lotniskach? „To prawdziwa przemoc wobec pasażerów” Dziennik „Il Messaggero" cytuje organizację konsumencką Codacons, która stwierdza, że zablokowanie ruchu lotniczego jest niedopuszczalne. „To nieodpowiedzialne, spowoduje ogromne niedogodności dla obywateli wyjeżdżających na święta. To prawdziwa przemoc wobec pasażerów" – czytamy w komunikacie. Z kolei stowarzyszenie konsumentów Assoutenti zwraca uwagę, że „pracownicy mają prawo domagać się swoich praw, ale blokowanie transportu lotniczego latem jest niedopuszczalne”. Sytuacja we Włoszech jest trudna. Ministerstwo Zrównoważonej Infrastruktury i Mobilności zaapelowało do podróżnych, żeby na pokład samolotu zabierali ze sobą tylko bagaż podręczny. To może pozwolić zminimalizować chaos na lotniskach i zapobiec zgubieniu bagażu przez podróżnych, jeżeli wystąpią duże utrudnienia. Protesty pracowników Ryanaira Problemy występują nie tylko we Włoszech. W Hiszpanii protesty pracowników Ryanaira rozpoczęły się we wtorek 12 lipca i potrwają do 15 lipca. W planach są również dwie kolejne tury strajków, w dniach 18-21 i 25-28 lipca. Pracownicy linii EasyJet zaplanowali protesty na 15-17 lipca oraz 29-31 lipca. O lepsze warunki pracy i wyższe wynagrodzenia w dniach 23-24 lipca walczyć będą piloci Ryanaira we Francji i w Belgii. Czytaj też:Strajki pracowników firmy Ryanair. Steward ujawnia treść SMS-a od firmy po 1815 r. w Niemczech i we Włoszech. Uderzały one bowiem – ku rosnącej irytacji austriackiego kanclerza Metternicha – w konserwatywny porządek w Europie. Jego filarami tymczasem miały być przywrócone na trony dynastie, policja, wojsko i kler wszelkiego rodzaju. Rozgorzał wieloletni konflikt obnażający konflikty społeczne, ideowe

Najtrudniejsza sytuacja panuje obecnie na głównej autostradzie kraju – A. Na wielu jej odcinkach cały czas pada marznący deszcz. Z powodu poważnego oblodzenia Autostrada Słońca zamknięta jest w obie strony na kluczowym odcinku między Mediolanem a Bolonią. Wokół tego drugiego miasta zablokowany jest niemal cały węzeł komunikacyjny w wielu kierunkach. Duże utrudnienia występują na bolońskim lotnisku. Ruch sparaliżowany jest też w okolicach Florencji. Oblodzenie znacznie utrudniło także ruch, zwłaszcza kolejowy, w Ligurii. W dziesiątkach miast i miejscowości z powodu śnieżyc i ich skutków kolejny dzień z rzędu zamknięte są szkoły. Tymczasem na Sycylii zapanowała wiosna. Temperatury sięgają tam już... 25 stopni Celsjusza. Źródło: PAP

Koronawirus zbiera we Włoszech coraz większe żniwo. Zmarło 11 osób, a liczba osób zarażonych w tym kraju wynosi już 322. - Mediolan wchodzi w skład tak zwanej "strefy żółtej", czyli okolicy, w której przepisy bezpieczeństwa na ten moment są mniej restrykcyjne. Szkoły i uniwersytety są zamknięte. Bary, puby, dyskoteki nie pracują od 18 wieczorem do 6 rano dnia następnego
Zobacz również: Epidemia koronawirusa we Włoszech oczami Polaków Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych w związku z rosnącym zagrożeniem epidemiologicznym wirusem SARS-CoV-2 zaleciło unikanie podróży do wszystkich części Włoch, poza bezwzględnie koniecznymi przypadkami. Wcześniej zalecenie dotyczyło tylko północnych regionów będących centrum epidemii koronawirusa. Ma to związek rozszerzeniem przez włoski rząd dekretu, który ustanowił tzw. czerwoną strefę ochronną ze specjalnymi przepisami sanitarnymi. Od 10 marca do 3 kwietnia obostrzenia będą obowiązywały na terenie całego kraju. Dotyczą one przemieszczania się między rejonami, kontroli sanitarnych, zawieszenia zgromadzeń świeckich i religijnych, imprez kulturalnych i sportowych, ograniczenia dni handlowych i godzin otwarcia punktów gastronomicznych, zamknięcia przedszkoli, szkół, uniwersytetów i zaostrzone procedury w placówkach medycznych. Dla podróżnych kluczowym jest fakt, że na mocy dekretu komunikacja publiczna, ruch lotniczy i kolejowy nie zostały wstrzymane. Oczywiście należy się liczyć z możliwymi utrudnieniami wynikającymi z podejmowanych doraźnie przez włoskie władze działaniami prewencyjnymi, w tym kontrolami na lotniskach, dworcach i drogach publicznych. Powrót samolotem Podróżni chcący opuścić Włochy drogą lotniczą muszą wziąć pod uwagę to, że w ostatnich dniach linie lotnicze zawiesiły lub mocno ograniczyły ilość i częstotliwość połączeń z Włochami. Linia lotnicza Wizz Air ogłosiła zawieszenie wszystkich lotów do Włoch (i do Izraela). Kilka godzin później podobną decyzję podjął Irlandzki Ryanair. Polskie Linie Lotnicze LOT zmniejszyły częstotliwość codziennych rejsów na trasie Warszawa - Mediolan z trzech do dwóch rejsów dziennie. Mój lot został odwołany Trzeba pamiętać, że epidemia jest sytuacją nadzwyczajną zwalniającą przewoźnika od wypłaty odszkodowania. Jeśli twój lot z Włoch został odwołany, linia lotnicza jest zobowiązana do znalezienia i opłacenia alternatywnego transportu lub zwrotu kosztów. Ale trzeba mieć świadomość, że w obecnej sytuacji może być problem ze sprawną realizacją tych zobowiązań. Możecie więc być zmuszeni pokryć koszty alternatywnej podróży z własnej kieszeni, a następnie próbować odzyskać wydatki od przewoźnika. Jeśli nie samolot, to co? Trzeba brać pod uwagę fakt, że sytuacja jest dynamiczna i linie lotnicze mogą podejmować kolejne decyzje o ograniczeniu operacji lotniczych we Włoszech, a nasz lot może zostać odwołany. Warto więc zaplanować alternatywny środek transportu. Oprócz samochodu (np. wspólne przejazdy BlaBlaCar) i przewoźników autobusowych (np. Flixbus itp., ok. 26 godz. podróży z Mediolanu do Warszawy), których dostępność trzeba sprawdzać na bieżąco, można skorzystać z kolei. Wygląda na to, że włoskie pociągi na razie kursują normalnie. Należy pamiętać, że na stacjach kolejowych przeprowadzane są kontrole temperatury pasażerów. Co prawda parę godzin temu Austria ogłosiła uszczelnienie granic i wpuszczanie przyjezdnych z Włoch tylko z zaświadczeniem lekarskim, co prawdopodobnie uniemożliwi przejazd pociągiem z Mediolanu do Warszawy z przesiadkami w Wenecji i Wiedniu, trwający ok. 24 godz. Nie wiadomo, jak dokładnie będą egzekwowane te przepisy, jakie zaświadczenie będzie wymagane na włosko-austriackiej granicy (dotyczy to również podróży samochodem). Pozostaje w takim wypadku zajmujące ok. 5 godz. połączenie kolejowe z Mediolanu do Bazylei w Szwajcarii, skąd można lecieć do Warszawy np. Wizz Air. Zmieniającą się z godziny na godzinę sytuację należy obserwować, z uwagi na podejmowane działania rządów krajów sąsiadujących z Włochami. Zostaję we Włoszech, co mam zrobić? Należy liczyć się ze znaczącymi utrudnieniami wynikającymi z podejmowanych ad hoc przez władze włoskie działaniami prewencyjnymi, w tym kontrolami na lotniskach, dworcach i drogach publicznych. Wobec zaistniałej sytuacji MSZ sugeruje obywatelom polskim: unikanie w miarę możliwości przebywania w miejscach publicznych, a zwłaszcza unikanie większych skupisk ludzi; szczególną dbałość o higienę/dezynfekcję rąk; prosi o zapoznanie się z broszurą informacyjną Instituto Superiore di Sanità oraz "dekalogiem postępowania"; prosi o stosowanie się do wszystkich zaleceń lokalnych władz oraz służb medycznych. Pomoc medyczna we Włoszech W przypadku wystąpienia objawów grypopodobnych, takich jak gorączka, kaszel, trudności z oddychaniem, należy kontaktować się z właściwą infolinią regionalną: Lombardia: 800 89 45 45; Piemonte: 800 333 444; Veneto: 800 46 23 40; Friuli Venezia Giulia: 800 500 300; Valle d'Aosta: 800 121 121; Umbria: 800 63 63 63; Marche: 800 93 66 77; Lazio: 800 11 88 00; Campania: 800 90 96 99; Calabria: 800 76 76 76; Toscana: 800 55 60 60; Sicilia: 800 45 87 87; Emilia-Romagna: 800 033 033; Provincia autonoma di Trento: 800 86 73 88; Trentino Alto Adige: 800 751 751; W celu uzyskania zwykłych informacji można dzwonić na numer uruchomiony przez włoskie Ministerstwo Zdrowia: 1500, a w Prowincji Piacenza pod numer: 05 23 31 79 79 (czynny: pn-pt, 8:00-18:00, sb: 8:00-13:00). Ogólnoeuropejski numer alarmowy: 112. Całodobowa infolinia Narodowego Funduszu Zdrowia nt. postępowania w sytuacji podejrzenia zarażenia koronawirusem: 800 190 590.

Działalność mafii we Włoszech Włoskie mafie zajmują się generalnie handlem narkotyków, choć w ostatnich latach usiłują dominować też w innych sektorach. Dążą do nawiązywania kontaktów z politykami i do wpływania na działalność różnych instytucji i kontrolowania przedsiębiorstw na danym terytorium.

Policja drogowa, która wraz z innymi służbami przygotowuje się do wzmożonego ruchu na wszystkich drogach w lipcu i sierpniu nie zaznaczyła w kalendarzu ani jednego dnia weekendu czarnym kolorem, oznaczającym najwyższe ostrzeżenie przed wielokilometrowymi korkami. Do Włochów kierowane są wówczas apele, by zrezygnowali z podróży. Obecna sytuacja to ewenement - przyznają włoskie media przypominając, że przez wiele ostatnich lat niektóre dni sierpniowych weekendów były w milionach egzemplarzy informatorów drogowych dołączanych do gazet zaznaczane na czarno. W tym roku ryzyko bardzo intensywnego ruchu wystąpi jedynie w sobotę 3 sierpnia, a więc na początku miesiąca urlopów w wielkich włoskich fabrykach i innych zakładach pracy. Nie będzie to jednak najwyższy stopień ostrzegawczy. Zauważa się, że oprócz kryzysu, który zmusił wiele osób do rezygnacji z urlopu, drugą przyczyną nowej w tym roku sytuacji na drogach i autostradach jest zmiana zwyczajów Włochów. Kierowcy wzięli sobie nareszcie do serca policyjne apele o tzw. inteligentne wyjazdy. Oznaczają one rezygnację z ruszania w trasę we wszystkie ryzykowne dni, zwłaszcza w soboty, i z powrotów w niedzielę wieczorem.
Przedstawiamy 11 najpiękniejszych miejsc we Włoszech, idealnych na urlop właśnie jesienią. To mniej znane zakątki, miasta, lasy, cuda przyrody, a nawet urocze plaże Włoch, które warto odwiedzić w październiku i listopadzie, by wypocząć i naładować baterie przed zimą.
Na liście całkowicie zamkniętych miasteczek i osad w rejonie między Lodi w Lombardii i Padwą w Wenecji Euganejskiej na północy, w których mieszka ponad 50 tys. osób, są Codogno, gdzie zanotowano pierwsze zachorowanie na terytorium Włoch, a także Pizzighettone, Pieve Porto Morone, Sesto Cremonese, Casalpusterlengo, Vo, Schiavonia, Mira, Mirano, Terranova Passerini. Na mocy dekretu wydanego przez rząd obowiązuje surowy zakaz opuszczania tych miejscowości i wjazdu do nich pod groźbą kar finansowych. "Czerwonych stref" pilnuje kilkadziesiąt patroli, a premier Giuseppe Conte zaapelował do obywateli o współpracę. Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów zamknięte są szkoły, urzędy, prywatne firmy i inne miejsca pracy oraz obiekty sportowe. Nie działa transport publiczny, na stacjach w tym rejonie nie zatrzymują się pociągi. Mieszkańcy utknęli w domach Lokalne władze apelują do mieszkańców tych zamkniętych miasteczek, aby radykalnie ograniczyli wychodzenie z domu, co oznacza - jak podkreślają media - praktyczną samoizolację domową kilkudziesięciu tysięcy osób. Media informują o kilku prawdopodobnych przypadkach ucieczek ze strefy zachorowań. Obrona Cywilna apeluje do ludności, aby nie ulegała panice. Jej oznaki jednak są widoczne - zauważa się. Ludzie masowo gromadzą zapasy, wykupują maseczki, trwa szturm na nieliczne otwarte sklepy i apteki. Kolejne zalecenie, jakie powtarzane jest w mediach, to takie, aby w razie stwierdzenia poważnych objawów , nie udawać się do lekarza lub na pogotowie, ale by wzywać pomoc lekarską telefonicznie korzystając z udostępnionych numerów alarmowych. "Nie ma paniki" Mieszkanka Casalpusterlengo koło Lodi, skąd pochodziła jedna ze śmiertelnych ofiar wirusa, powiedziała Ansie: "Panuje tu klimat oczekiwania, ale nie desperacji". - Nie ma paniki - dodała. Według przekazanych przez nią informacji do otwartego miejscowego sklepu ludzie chodzą w maseczkach ochronnych. - Wiemy o licznych przypadkach w okolicy, ale głównie są one bezobjawowe. Ludzie ci odbywają kwarantannę w domu. Wytłumaczono nam, że nie powinniśmy być szczególnie zaalarmowani - podkreśliła rozmówczyni włoskiej agencji. Specjalnym kordonem otoczono też miejscowość Vo w Wenecji Euganejskiej, gdzie mieszkał zmarły 78-letni mężczyzna. Dróg dojazdowych pilnują tam karabinierzy i policjanci. Trwa postępowanie, by wyjaśnić źródło zakażenia w tej małej społeczności. Liczne problemy komunikacyjne Największe miasta znajdujące się w pobliżu czerwonych stref również spotkają się z wieloma utrudnieniami. Zamknięto niektóre budynki publiczne, a w największych metropoliach zalecane jest znaczne ograniczenie korzystania z transportu publicznego. Utrudnienia mogą dotknąć miast znajdujących się najbliżej stref takich jak Mediolan, Brescia, Bergamo czy Piacenza. Informację do Polaków znajdujących się we Włoszech, zwłaszcza w rejonie największego rozprzestrzeniania się wirusa wystosował Polski Konsulat w Mediolanie Do Mediolanu boją się przyjeżdżać turyści. Samolot należący do brytyjskich linii lotniczych British Airways miał kilkanaście minut opóźnienia, ponieważ jeden z pasażerów będąc już na pokładzie postanowił zrezygnować ze swojego lotu jako przyczynę podając wybuch epidemii koronawirusa. Autobus z Mediolanu został w poniedziałek zablokowany na dworcu autobusowym Perrache w Lyonie z powodu podejrzenia zakażenia koronawirusem u jednego z pasażerów - informuje agencja Reutera, powołując się na źródła w miejscowej służbie zdrowia. Policja otoczyła kordonem autobus i przetransportowała pasażerów do części dworca, w której nie będą oni mieli kontaktu z innymi podróżnymi. Jak podaje agencja AP, służby "oceniają sytuację". Osoba z objawami przypominającymi grypę została zabrana do szpitala. Przed przyjazdem do Lyonu autobus zatrzymywał się w Turynie. Do zaakceptowania ograniczeń nawoływał w weekend włoski minister zdrowia Roberto Speranza: -Zasadniczo prosimy mieszkańców obszarów dotkniętych epidemią, aby pozostali w ramach obowiązkowego pobytu w domu Polskie MSZ ostrzega przed podróżami - Polsat News. Słowenia wciąż zmaga się z obfitymi opadami deszczu i niszczycielskimi powodziami. Sytuacja jest na tyle poważna, że przed podróżami do tego kraju przestrzega ambasada Polski w Lublanie. Specjalne ostrzeżenia przygotowało także polskie MSZ.
We Włoszech nie nadążają z chowaniem zmarłych. Przejmujące sceny w kościele Data utworzenia: 28 marca 2020, 13:27. Koronawirus rozprzestrzenia się na świecie. W Europie najbardziej dramatyczna sytuacja jest we Włoszech, gdzie do tej pory wirusem z Wuhan zaraziło się ponad 86 tys. osób, z czego 9134 zmarło. Regionem najbardziej dotkniętym pandemią jest Lombardia, gdzie służby nie nadążają z chowaniem zmarłych. O tym, z jakim dramatem przyszło zmierzyć się mieszkańcom świadczą zdjęcia z miejscowości Seriate. Widać na nich, jak miejscowy ksiądz udziela ostatniego błogosławieństwa zmarłym złożonym w 45 trumnach w kościele. Koronawirus we Włoszech. Dramatyczne sceny w kościele Foto: Piero CRUCIATTI / AFP Zobacz także /10 Koronawirus we Włoszech. Dramatyczne sceny w kościele Piero CRUCIATTI / AFP Koronawirus rozprzestrzenia się na świecie. W Europie najbardziej dramatyczna sytuacja jest we Włoszech, gdzie do tej pory wirusem z Wuhan zaraziło się ponad 86 tys. osób, z czego 9134 zmarło. /10 Koronawirus we Włoszech. Dramatyczne sceny w kościele Flavio Lo Scalzo / Reuters Regionem najbardziej dotkniętym pandemię jest Lombardia, gdzie służby nie nadążają z chowaniem zmarłych. /10 Koronawirus we Włoszech. Dramatyczne sceny w kościele Piero CRUCIATTI / AFP O tym, z jakim dramatem przyszło zmierzyć się mieszkańcom świadczą zdjęcia z miejscowości Seriate w prowincji Bergamo. /10 Koronawirus we Włoszech. Dramatyczne sceny w kościele Piero CRUCIATTI / AFP Na zdjeciach widać, jak miejscowy ksiądz udziela ostatniego błogosławieństwa zmarłym złożonym w 45 trumnach w kościele. /10 Koronawirus we Włoszech. Dramatyczne sceny w kościele Flavio Lo Scalzo / Reuters Trumny zostały wyniesione na zewnątrz przez personel w białych kombinezonach ochronnych i maskach na twarz, którzy załadowali je na wojskowe ciężarówki. /10 Koronawirus we Włoszech. Dramatyczne sceny w kościele Flavio Lo Scalzo / Reuters Ciała zostały przetransportowane do krematorium w Ferrarze w prowincji Emilia-Romagna, ponieważ prowincja Bergamo nie jest w stanie poradzić sobie z rosnącą śmiertelnością. /10 Koronawirus we Włoszech. Dramatyczne sceny w kościele Flavio Lo Scalzo / Reuters Proboszcz w mieście Seriate udzielił ostatniego błogosławieństwa 45 trumnom ustawionym w równych rzędach w kościele San Giuseppe. /10 Koronawirus we Włoszech. Dramatyczne sceny w kościele Piero CRUCIATTI / AFP Następnie trumny trafiły do wojskowych ciężarówek. /10 Koronawirus we Włoszech. Dramatyczne sceny w kościele Piero CRUCIATTI / AFP Wojskowe ciężarówki przewożące zmarłych to coraz częstszy widok we Włoszech. /10 Koronawirus we Włoszech. Dramatyczne sceny w kościele Piero CRUCIATTI / AFP Masz ciekawy temat? Napisz do nas list! Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie historie znajdziecie tutaj. Napisz list do redakcji: List do redakcji Podziel się tym artykułem:
.