Młody człowiek w samochodzie z dużym przebiegiem, który jeździ brawurowo i powoduje dużo wypadków. Tak mniej więcej Polacy wyobrażają sobie kierowców BMW. Sprawdźmy, ile w tym stereotypie jest prawdy i przyjrzyjmy się statystykom na temat kierowców BMW Młody człowiek w samochodzie z dużym przebiegiem, który jeździ brawurowo i powoduje dużo wypadków. Tak mniej więcej Polacy wyobrażają sobie kierowców BMW. Sprawdźmy, ile w tym stereotypie jest prawdy i przyjrzyjmy się statystykom na temat kierowców BMW owiani są złą sławą, a w mediach pełno doniesień o ich brawurowym stylu jazdy i wypadkach z ich udziałem. Jednak stereotyp ten jest jedynie częściowo prawdziwy. To fakt, że wśród posiadaczy tej marki dominują młodzi mężczyźni z pojazdami o dużej pojemności silnika. Niekoniecznie jednak to kierowcy BMW powodują najwięcej wypadków na polskich marka młodych mężczyznWśród posiadaczy BMW 8% to 18 – 20 latkowie. 21- 25 latkowie to kolejnych 19%. Największą grupą są 26 - 30 latkowie, którzy stanowią 21% wszystkich właścicieli tej marki. Średni wiek kierowcy BMW wynosi 34 lata. To o 4 lata mniej niż od przeciętnego polskiego kierowcy i najmniej ze wszystkich marek. Ponadto tylko 16% posiadaczy BMW to opon. Sezonowa wymiana opon dozwolona podczas pandemii. Mandaty bezpodstawne Pomimo stereotypów i młodego wieku kierowcy BMW rzadko deklarują szkody. W 2019 roku zaledwie 16,7% z nich przyznało się do spowodowania co najmniej jednej szkody w całej swojej historii ubezpieczenia. Pod tym względem nieznacznie wyprzedzili ich jedynie posiadacze Audi (16,6%). Na drugim biegunie znaleźli się właściciele aut japońskich takich jak Nissan (22,1%) czy Toyota (21,8%). Oczywiście kierowcy nie muszą podawać prawdy w deklaracjach, jednak zostanie ona zweryfikowana przez UFG podczas zakupu polisy kierowcy, stare auta z dużym przebiegiemChoć z każdym rokiem rośnie sprzedaż nowych modeli BMW, to wciąż najwięcej miłośników tej marki jeździ autami kilkunastoletnimi. Ponad 30% BMW na polskich drogach to pojazdy 16 – 20-letnie. Prawie tyle samo jest 11 – 15-letnich. Ponad dwudziestoletnich jest 14,5%, natomiast te najmłodsze (do 10 lat) stanowią 22,8%.W przypadku BMW potwierdza się jednak stereotyp o dużych przebiegach na liczniku. Średnia przejechanych kilometrów dla BMW wynosi 224 tys. km. Przeciętny polski samochód ma ich mniej o 34 tys. km. Więcej na licznikach mają jedynie samochody Audi, choć tylko o 2 tys. km. Większość rodaków potrzebuje ok. 2 lat, aby tyle 3 królową polskich szos50% właścicieli BMW deklaruje posiadanie modelu serii 3. Na drugim miejscu znalazła się seria 5 z wynikiem 27%. Wśród miłośników tej marki nie brakuje zarówno pracowników fizycznych (13%), jak i umysłowych. W drugiej grupie większość stanowili pracownicy biurowi (11%).OC na BMW najdroższe w krajuW 2019 roku obowiązkowe ubezpieczenie samochodu marki BMW było najdroższe, w porównaniu do 10. innych najczęściej ubezpieczanych marek i kosztowało średnio 896 zł. To aż o 30% więcej niż wyniosła średnia w całym kraju (689 zł). Co mogło być przyczyną tak wysokiej średniej składki OC? Okazuje się, że każdy z wymienionych wyżej elementów mógł mieć znaczny wpływ na cenę ubezpieczenia Na wysokość składki wpływa wiele czynników, związanych zarówno z kierowcą, np. jego wiek, jak i ubezpieczanym pojazdem. Zazwyczaj cena polisy dla aut starszych, o dużej pojemności silnika i dużym przebiegu będzie większa. Jednak nie jest to regułą. Dlatego zawsze warto porównać oferty wszystkich ubezpieczycieli - mówi Tomasz Kroplewski, Kierownik ds. Rozwoju Sprzedaży także: To musisz wiedzieć o akumulatorzePolecane ofertyMateriały promocyjne partnera
Szybka limuzyna, kierowca. w kategorii: Dowcipy o kierowcach, Kawały o policjantach, Śmieszny humor o papieżu. Policjant zatrzymuje ciężarówkę: - Po raz kolejny Panu mówię, że gubi Pan towar.
Jedzie facet samochodem i słyszy w radiu dla kierowców komunikat:- Uwaga! Pirat drogowy na autostradzie A4 jedzie pod prąd...Słysząc to, mów do siebie: - Tylko jeden?? Ja ich widzę setki... Zobacz także: Dowcipy o kierowcach - część 1 Jechał facet samochodem, a ze samochód dobry, szybki to sobie nie żałował. Jedzie 150 km/h... 180 km/h... 220km/h...250 km/h..., aż tu nagle zakręt, za zakrętem furmanka. Furmanki w drzazgi, konie latają w powietrzu, woźnicy urwało nogi. Zatrzymał się facet po tych kilkuset metrach, i myśli:- No stało się, ale może ktoś przeżył i trzeba mu pomoc. Podchodzi bliżej, a tam konie ledwo dyszą, trzeba by je dobić. Wziął facet za siekierę i buch: jednego konia, drugiego konia. Stoi i rozgląda się, a woźnica na to, podciągając koc i przykrywając urwane nogi:- Panie! Nawet mnie nie drasnęło... Jedzie facet Syrenką i nagle widzi na środku drogi leży kupa. Ostro hamuje, wysiada zdenerwowany i mówi do kupy:- Nie widzisz, że jadę samochodem!?A kupa na to: - Jak to jest samochód, to ja jestem ciastko! Jedzie facet patrzy, a w gałęziach drzewa maluch, a pod drzewem siedzi człowiek i trzyma się za głowę. Facet podchodzi i pyta:- Jak go pan tam wpakował? A facet: - Że jest mały, wiedziałem, że nie ma przyspieszenia, wiedziałem, ale że się psów boi, tego nie wiedziałem.... Jedzie gość mercedesem i widzi na poboczu faceta grzebiącego w maluchu. Zatrzymuje się, żeby pomóc, ale maluch nie chce zapalić. - Wezmę pana na hol, a jak silnik zapali, to mi pan zamiga światłami – mówi właściciel mercedesa. Ruszyli i jadą wolniutko. Nagle wyprzedza ich BMW. Facet w mercedesie wkurzony, że ktoś go wyprzedził, naciska gaz do dechy. Jadą, jadą, aż nagle mijają wóz policyjny, mając na liczniku 200 km/h. Policjant do radia: - Do wszystkich wozów! Mercedes i BMW jadą dwieście na godzinę!- No i co w tym dziwnego?- Ale za nimi jedzie syrenka i mruga światłami żeby zjechali na bok! Wraca żona z zakupów do domu i pyta męża:- Kochanie, czy wiesz jak wygląda pomięte 100 złotych?Mąż kręci głową, że nie wie, więc żona wyjmuje sto złotych i gniecie. Za chwilę znowu pyta:- Kochanie, a wiesz jak wygląda pomięte 200 złotych?Mąż kręci głową, że nie wie, wiec sytuacja powtarza się. Po chwili znowu pyta:- Kochanie, a czy wiesz jak wygląda pomięte złotych?Mąż oczywiście nie wie, na co żona::- To wejdź do garażu i zobacz. Zobacz także: Dowcipy o kierowcach - część 3 Źródło: Wydawnictwo Printex Najlepsze Promocje i Wyprzedaże REKLAMA
Bay Area BMW Dealership. Discover unrivaled luxury, performance, and style at BMW of Fremont, your local BMW dealer in Fremont. Proudly serving the Fremont, San Jose, Newark, Milpitas, Union City, and Hayward areas, we're your top destination for an extensive range of new and pre-owned BMW models.
Policjant zatrzymuje samochód, którym jadą trzy osoby. - Gratuluję - mówi policjant - jest pan tysięcznym kierowcą, który przejechał nową szosą. Oto nagroda pieniężna od firmy budującej drogi! Obok pojawia się reporter i pyta: - Na co wyda pan te pieniądze? - No cóż - odpowiada po namyśle kierowca - chyba w końcu zrobię prawo jazdy... Żona kierowcy z przerażeniem: - Nie słuchajcie go panowie... On zawsze lubi żartować, gdy za dużo wypije! W tym momencie z drzemki budzi się, siedzący z tylu dziadek i widząc policjanta zauważa: - A nie mówiłem, że skradzionym samochodem daleko nie zajedziemy!...-- 20 lis 2014, 8:49 --Jedzie facet mercedesem 100kmh po autostradzie. Nagle dogania go maluch. Facet nieźle wkurzony dodał gazu. 150kmh na liczniku. Znów dogania go maluch. Facet wkurzony na maksa ciśnie w dechę 200kmh, pełna prędkość, dogania go maluch facet z malucha krzyczy: - Zjedź pan na pobocze. Kierowca mercedesa zjechał, a ten z malucha pyta go: - Wiesz pan jak drugi bieg wrzucić?Przychodzi baba do lekarza i mówi; - Panie doktorze, boli mnie jak dotykam głowę, brzuch i w ogóle wszystko. - Moja diagnoza, ma pani złamany palec. Poproszę tysiąc złotych. 14 16. Dowcip #3320. Przychodzi baba do lekarza i mówi w kategorii: Śmieszne dowcipy o babie, Śmieszne żarty o lekarzach, Śmieszne żarty przychodzi baba do DOWCIPY O KIEROWCACH I SAMOCHODACH waldek przesłał(a) dnia 2011-02-11 Mężczyzna około 40-tki pomykał szosą w swoim nowiutkim Porsche. Kiedy już dwukrotnie przekroczył dozwoloną prędkość, we wstecznym lusterku zobaczył charakterystyczne czerwono-niebieskie migające światełka. Pewien mocy swojego samochodu ostro przyspieszył, ale wóz policyjny nie dawał za wygraną. Po chwili zdał sobie jednak sprawę, że w ten sposób może przysporzyć sobie wielu kłopotów i zjechał na pobocze. Policjant podszedł do niego, bez słowa sprawdził prawo jazdy i powiedział: - To był dla mnie długi dzień, zbliża się koniec mojej zmiany, na dodatek jest piątek trzynastego. Mam dość papierkowej roboty, więc jeśli znajdzie pan jakieś dobre wytłumaczenie to może Pan odjechać bez mandatu. Mężczyzna pomyślał chwilkę i powiedział: - W zeszłym tygodniu moja żona zostawiła mnie dla jakiegoś policjanta. Bałem się, że chciał mi ją pan oddać. - Życzę miłego weekendu - powiedział policjant. janek przesłał(a) dnia 2011-02-11 Czym się różni Fiat 126p od Porsche 911? Niczym! W obu autach silnik jest umiejscowiony z tyłu. W obu autach silnik jest chłodzony powietrzem. Oba samochody mają napęd na tylne koła. W obu autach mieszczą się maksymalnie 4 osoby. kasia przesłał(a) dnia 2011-02-11 Policjant zatrzymuje samochód na autostradzie. Okno uchyla roztrzęsiona blondynka. - Co pani wyprawia? Jeździ pani od prawej do lewej krawędzi jezdni jak pijana! - Panie władzo - coś strasznego, tak się przeraziłam! Jadę sobie spokojnie, aż tu nagle przede mną drzewo! No bałam się potwornie, że w nie uderzę, więc skręciłam gwałtownie w prawo. A tam kolejne drzewo na wprost a ja na nie jadę! Więc skręciłam jeszcze mocniej w lewo, a tam kolejne drzewo, więc znowu skręciłam, żeby nie uderzyć? Policjant zagląda do samochodu i mówi: - Spokojnie, proszę pani. To tylko odświeżacz powietrza! john przesłał(a) dnia 2011-02-11 Stany Zjednoczone. Policjant zatrzymuje samochód na autostradzie, a w samochodzie siedzą trzy zakonnice. Policjant mówi do prowadzącej: - Jechała siostra za wolno. Zakonnica: - Przecież minimalna prędkość to 22 mph. - To jest autostrada i minimalna prędkość to 65 mph, a 22 to numer drogi. Policjant patrzy jeszcze na tylne siedzenie, gdzie dwie pozostałe zakonnice cale blade telepią się ze strachu jak głupie i pyta: - A im co się stało? - Bo widzi pan, panie władzo. Właśnie zjechałyśmy z drogi nr 125. szybki przesłał(a) dnia 2011-02-11 Jedzie dwóch kierowców, jeden maluchem a drugi najnowszym modelem Ferrari. Jadą 100 km/h i gościu z malucha wychyla się i krzyczy: - Panie zna się pan na samochodach?! Kierowca Ferrari siedzi cicho. Jadą 200 km/h i gościu z malucha wychyla się i krzyczy: - Panie, zna się pan na samochodach?! Kierowca Ferrari siedzi i nic nie mówi. Jadą 300 km/h!!! Ferrari zostaje styłu. Gościu z malucha wychyla się i krzyczy: - Panie zna się pan na samochodach!!! Kierowca Ferrari odpowiada: - Znam się tylko niech pan się zatrzyma. Zatrzymali się. Facet z malucha pyta kierowcę Ferrari: - Panie jak się wrzuca drugi bieg ?!?!?! adas przesłał(a) dnia 2011-02-11 Jedzie facet BMW i złapał gumę. Zatrzymał się na poboczu i zmienia koło. Podjeżdża mercedes wysiada gościu i się pyta: - Co pan robi? - Odkręcam koło - odpowiada facet. Ten z mercedesa bierze kamień wali w szybę i mówi: - To ja wezmę radio! robots przesłał(a) dnia 2011-02-11 Rok 2050. Na skrzyżowaniu zamiast sygnalizacji świetlnej stoi robot i kieruje ruchem. Co jakiś czas mówi: - Piesi stać, samochody jechać. Samochody stać, piesi iść. I tak na zmianę. - Samochody stać, piesi iść. Pani w czerwonym berecie szybciej, szybciej! Ha ha ha, nie zdążyła! ank przesłał(a) dnia 2011-02-11 W tramwaju kanar podchodzi do grupy szalikowców i mówi: - Poproszę bilety do kontroli. - Zjeżdżaj stąd! - reagują szalikowcy. Kanar daje sobie spokój, podchodzi do staruszka i prosi o bilet. Na to staruszek: - Nie słyszał pan co koledzy powiedzieli? krzycho przesłał(a) dnia 2011-02-11 Blondynka mówi do męża: - Już trzy miesiące zastanawiasz się jaki kupić samochód, a mnie zaproponowałeś małżeństwo już w trzecim dniu znajomości! - Ależ kochanie. Kupno samochodu, to poważna sprawa. anka przesłał(a) dnia 2011-02-11 Kobieta pyta swego instruktora nauki prawa jazdy: - Jak pan sądzi, ile jeszcze czasu potrzeba, abym umiała dobrze jeździć? - Co najmniej trzy. - Godziny? - Nie, samochody daniel przesłał(a) dnia 2011-02-11 Wróciła żona z zakupów do domu. Weszła do pokoju i spytała męża: - Kochanie, czy wiesz jak wygląda pomięte 100 złotych? Mąż zaprzeczył głową, ona wyjęła z portfela banknot 100-złotowy, pomięła go i pokazała mężowi. Za chwilę znów pyta: - Kochanie, a czy wiesz jak wygląda pomięte 200 złotych? Sytuacja się powtórzyła - mąż zaprzeczył, ona wyjęła z portfela banknot 200-złotowy, pomięła go i pokazała mężowi. Po chwili znowu pyta: - Kochanie, a czy wiesz jak wygląda pomięte złotych? Mąż znowu nie wie. Na to ona: - To wejdź do garażu i zobacz. misiek przesłał(a) dnia 2011-01-10 Rozklekotany samochód z trudem dojeżdża do płatnego mostu: - 75 groszy - mówi strażnik. - Sprzedane - mówi uradowany kierowca. danielek przesłał(a) dnia 2010-12-07 Biegnie facet w stroju sportowym, na głowie ma czepek. Widząc przechodnia pyta go: - Jechali tendy kolrze ? -pyta wycieńczony człowik. - Tak, gdzieś pięć minut temu. A wogóle gdzie ma pan rower? - odpowiada przechodni. - O kurcze od początku czułem, że czegoś zapomniałem. + Znasz coś śmiesznego? Prześlij nam nowy dowcip! Napisz nowy dowcip Treść * Autor * Kontakt ( tylko do wiadomości Redakcji ) * - pole wymagane Uwaga! Redakcja nie odpowiada za treści i tematy publikowane w dziale "Dowcipy". Redakcja ma prawo usunąć dowcip jeśli uzna go za niezgodny z prawem, obraźliwy lub szkodliwy. Dowcip przez Ciebie dodany zostanie opublikowany niezwłocznie po zaakceptowaniu przez Redaktora. Dowcip #9931. Rozmawiają dwa psy w kategorii: Śmieszne kawały o psach, Dowcipy o pchłach. Chruszczow postanowił sprawdzić wartość odżywczą kukurydzy na Rosjaninie, Ukraińcu i Żydzie. Po trzech miesiącach najlepiej wyglądał Żyd. Nikt nie mógł się zrozumieć dlaczego. - Powiedzcie mi Rabinowicz - pyta go w końcu Chruszczow
Co oznacza skrut:BMW? – Będziesz miał wypadekPaginacja postówWsteczWsteczDalejDalej
Jak się nazywa żona popa? - Poparzona. Jasio spotyka w lesie Małgosię i mówi: - Chodź na sianko, zrobimy bzykanko. Małgosia odpowiada: - Nie, bo masz za małego. Na drugi dzień Jasio spotyka znowu Małgosię i mówi: - Chodź na sianko, zrobimy bzykanko. A Małgosia odpowiada: - Nie, bo masz za małego. Na trzeci dzień Jasio spotyka
Statystyczny posiadacz bmw jest zgodnie ze stereotypem o 10 lat młodszy od swojego samochodu. To jednak nie przeszkadza w próbach podporządkowania drogi tylko sobie. Kierowca volkswagena nie do końca wie, o co chodzi z tym czerwonym światłem. Fiata tipo prowadzi za to najczęściej senior, który świetnie pamięta, jak Maryla Rodowicz w 1968 r. debiutowała na Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Gdy na skrzyżowaniu widzisz jadącego przed tobą volkswagena, możesz być pewien, że kierowca w nim zasiadający nie zwróci uwagi na czerwone światło. Być może oślepia go słońce, być może jest daltonistą... To jednak niczego nie tłumaczy. Trudno, żeby któraś z tych przypadłości spotkała każdego z 7411 kierowców volkswagena, jakich zarejestrowało Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym. Jak podaje portal tzw. system CANARD tylko w pierwszym półroczu zanotował 59 tys. pojazdów przejeżdżających na czerwonym świetle. Zdecydowanym liderem w tej materii są podróżujący „wieśwagenem” - jak mawiają złośliwie przeciwnicy niemieckiej myśli technicznej, którzy na pewno cieszą się z tego, że na czerwone światło nie zwracają uwagi także kierowcy opla. Podium w tym zacnym towarzystwie zamyka francuskie renault, którego głównym reprezentantem jest mégane znane z tego, że „urodą ustępuje mu jedynie fiat multipla”. - Podobno w każdej legendzie jest ziarno prawdy, ale badania i stereotypy trochę przekłamują rzeczywistość - mówi Michał Nowotyński, który prowadzi popularny na Youtube kanał „Polskie Drogi”, w którym przedstawia niebezpieczne zdarzenia z naszych ulic. W zastanawiająco wielu z nich biorą udział kierowcy bmw. - Często, jak „coś się dzieje”, to podkreśla się, że to kierowcy bmw są winni. Ale gdy widzę łysego łebka za kierownicą w pozycji półleżącej z jedną ręką na kierownicy i obowiązkowo bez pasów, „żeby sobie siary nie robić”, to okazuje się, że jedzie właśnie bmw! To jednak wynika bardziej z faktu, że pojazdów tej marki jest stosunkowo dużo na polskich drogach. Są one w miarę tanie, części jest sporo, więc automatycznie szczególnie młodzi kierowcy częściej decydują się na zakup właśnie bmw, a nie na przykład nissana czy subaru - dodaje posiadacz bmw jest zgodnie ze stereotypem o 10 lat młodszy od swojego samochodu. To jednak nie przeszkadza w próbach podporządkowania drogi tylko sobie. - Jeśli ktoś wjeżdża ci przed maskę bez włączania kierunkowskazu, to już wiesz, że masz do czynienia z bmw. Zwłaszcza, że w tych samochodach kierunkowskaz to dodatkowe wyposażenie warte kilka tysięcy euro, a taką kasę można przeznaczyć na markowe ciuchy i nowe głośniki - opowiada Robert, zawodowy kierowca, który od pięciu lat podróżuje po Polsce. W tym czasie przejechał ok. 800 tys. zachowania cechują podobno kierowców aut marki honda: trąbią, przeklinają i „dają długimi po oczach” przy każdej okazji. Zwłaszcza na autostradzie, gdy należy mu ustąpić i zjechać na prawy pas. Nawet, jeśli jest to dalej na kolejnej stronie- Ile razy widziałem, jak jadąca 90 kilometrów na godzinę ciężarówka wyprzedza innego króla szos jadącego prawym pasem z zawrotną prędkością 89 kilometrów. Wyprzedzanie trwa dwie minuty, przez co autostrada jest przyblokowana. Tworzy się sznur samochodów, a kierowca hondy i tak trąbi, lawiruje między jednym pasem a drugim. Problem w tym, że nie jest Mojżeszem, a autostrada nie jest Morzem Czerwonym - przyznaje zachowania przejęli mistrzowie wymuszania pierwszeństwa w audi. W tym ostatnim przypadku w fotelu dumnie zasiada zwykle pan w średnim wieku, niegdyś miłośnik podjeżdżania pod same drzwi sklepu spożywczego. Żeby inni widzieli, jak panisko przychodzi po Po prostu wpychają się wszędzie i nie pozwalają jechać „na suwak”. Nie pozwalają się minąć albo sami wyprzedzają na przejeździe kolejowym i podwójnej ciągłej, żeby za 200 metrów czekać na lewoskręcie i wszystkich zatrzymać - wyjaśnia pan Jan, który jeździ taksówką po Wrocławiu od ponad 20 lat. - To jednak nic w porównaniu z kapelusznikami z tico potrafiącymi jechać lewym pasem 40 kilometrów na godzinę. Ich oraz kierowców skody fabii i fiata punto charakteryzuje wąskie pole widzenia. Zapatrzeni przed siebie nie zauważyliby nawet wchodzącego na pasy słonia - dodaje przekornie pan ale taksówkarze też nie są świętymi krowami. Popularnie nazywani „złotówami”, nie tylko chcą podobno wydusić każdy grosz od klienta, ale również dają się skusić pięknej czerwieni na sygnalizacji świetlnej i podjeżdżają, by zobaczyć ją z bliska. Wtedy jest jednak za późno i trzeba jechać dalej, żeby skręcić w prawo na zakazie. Jak nikt inny wiedzą, jak i gdzie wjechać pod prąd w drogę jednokierunkową i wyjść z tego bez szwanku...W plebiscycie na najbardziej irytujących kierowców znajdują się w czołówce razem z niedzielnymi rajdowcami podróżującymi z yorkiem na kolanach. Przy najmniejszej kolizji jednocześnie najgłośniej krzyczą, a w tych wysiłkach wspomaga ich szczekający czworonóg mający 30 cm w dalej na kolejnej stronieInną kategorią są przedstawiciele handlowi. Zawsze mają do pokonania wiele kilometrów i goni ich wskazówka na zegarze. Z tego powodu mrugają przy każdej okazji i wyciskają maksimum ze swojego białego służbowego samochodu. Z rozpędem wjeżdżają na skrzyżowanie, żeby zdążyć przed staruszkiem z balkonikiem wkraczającym trwożliwie na „niepotrzebnie istniejącą zebrę”. Na szczęście dla pieszych, którzy ośmielili się przejść przez jezdnię, o niebezpieczeństwie często informują słyszane z oddali znane kawałki, przy których piło się ze szwagrem wódkę do kotleta. „Szalona ruda rozchylająca uda” w połączeniu z rytmicznym „umcy-umcy” dobywającym się z uchylonych okien w oplu calibrze, passacie TDI lub volkswagena golfie, jest skuteczniejsza niż czerwone światło na Najpierw słychać muzykę, później widać auto. To znacznie bardziej efektywne od używania klaksonu. Może byłby to jakiś sposób na upłynnienie ruchu, gdyby głos lidera Boys potrafił przesunąć parkujące na dwóch miejscach mercedesy lub kompaktowe corsy? - zastanawia się ciekawe, najwięcej frajdy z przepuszczania pieszych ma kierowca tzw. ojcowozu. W zabranym bez pozwolenia aucie, syn właściciela pojazdu i jego kumple na każdym postoju podskakują rytmicznie do muzyki Snoop Doga i wypuszczają kłęby papierosowego (a może nie tylko takiego?) dymu. Na kanapie z tyłu słychać również charakterystyczny dźwięk otwieranej puszki piwa oraz dyskusje daleko odbiegające od filozoficznych rozważań na temat życia i badań OBOP wynika, że aż 8 na 10 naszych kierowców bardzo wysoko ocenia swoje umiejętności i kulturę za kółkiem. Źle jeżdżą zawsze „oni”, czyli inni. Kretyn z audi, dresiarz z bmw, ważniak z mercedesa i dziadek z punto będą nam przeszkadzać podczas każdej dłuższej podróży. Bo każdy kierowca jest tym najlepszym. Jest jak Robert Kubica, który najlepiej prowadzi swój samochód, ale z powodu dziwnego zbiegu okoliczności na koniec i tak wyleci z zakrętu, nie kończąc najlepszym kierowcą jest także autor tego tekstu. Jako typowy skodziarz zjeżdża na prawy pas, gdy inny król szosy daje do zrozumienia, że jego miejsce jest w garażu. Bo czeskie auto nie jest lepsze od niemieckiego. Zwłaszcza że znacznie łatwiej zatankować do niego benzynę, zamiast ropy, co twórca tego artykułu raz skwapliwie uczynił. Ale to na pewno była wina tego „janusza” z opla, który po wyjeździe ze stacji benzynowej nie włączył świateł i przy włączaniu się do ruchu wymusił pierwszeństwo. No ale już najgorsza ze wszystkich na drodze jest baba za kierownicą: jazda zygzakiem, poprawianie makijażu i dla zmyłki włączanie kierunkowskazu w prawo przy lewoskręcie. Kto jej dał prawo jazdy?! Przecież to niemożliwe, że tak doskonały kierowca jak ja ma te same prawa. O tempora! O mores!
Ojciec odbiera pociechę z przedszkola. Nagle zwraca się do opiekunki: - Proszę pani, ale to nie moje dziecko! - A co za różnica i tak pan je tu jutro przyprowadzi. Dowcip #14178. Ojciec odbiera pociechę z przedszkola. w kategorii: Kawały o dzieciach, Dowcipy o przedszkolakach, Śmieszny humor o synu, Śmieszne żarty o tacie, Śmieszne
8. Z4. i4. i5. i7. iX. XM. BMW M. Estimate your monthly car payments on select BMW models using specific criteria and explore available financing and lease options.
Kierowca fiata ma brata, ale brat kierowcy fiata nie ma brata. Kim jest kierowca fiata? Kierowca fiata jest kobietą. Dowcip #10337 dodany o 13:57 przez Max16 w kategorii o kierowcach Kierowca widzi przed sobą znak drogowy "Maksimum 80 km". Zwalnia więc do 80 kilometrów na godzinę. Po jakimś czasie widzi znak "Maksimum 60 km". Zwalnia więc ponownie. I znów kolejny znak - "Maksimum 20 km". Kierowca zdenerwował się, ale zwalnia i wściekły wlecze się po szosie. Po godzinie jazdy spostrzega następny znak - "Witamy w Maksimum!". Blondynka zdaje prawo jazdy. Komisja zadaje pytanie: - Proszę mi powiedzieć czy działa kierunkowskaz? - Działa, nie działa, działa, nie działa. Na przystanek przyjeżdża autobus. Starsza pani wsiada i pyta: - Ten autobus na "Gałązki"(wieś) kierowca na to: - Nie, na ropę Dowcip #8965 dodany o 12:46 przez zyyzio w kategorii o kierowcach - Dmuchaj pan! - poleca policjant zatrzymanemu kierowcy. - Chętnie! A gdzie się pan władza oparzył? Jakie są zakręty na drodze do Wąchocka? Takie że kierowca PKSu widzi jego tył! Jedzie na skuterze dziadek, Norbert i Wojtek. Jadą 200 km na godzinę i Norbert mówi: - wo, wo.... - zwolnić? dobra - wo, wo.... - jeszcze zwolnić? dobra - wo, wo.... - Norbert jedziemy 1 km na godzinę a Ty jeszcze się boisz? - Wo, Wo, Wojtas spadł. Przed rogatkami W-wy dla autostopowicza zatrzymuje się Mercedes. Autostopowicz siada i zdziwiony pyta: - To pan? - Tak to ja - Jedziemy. Samochód pędzi pewnie prowadzony, dojeżdżają do skrzyżowania z czerwonym światłem, a kierowca bez zmrużenia oka przjeżdża, pasażer ze zgrozą w oczach pyta się, dlaczego? - Nic się pan nie martwi - rzecze kierujący - mój brat bliźniak tak od dwudziestu lat jeździ i nic mu się nie stało, dalej tworzy nowe partie i zasiada w najlepszych ławach. Jada dalej, na następnym skrzyżowaniu to samo, czerwone światło a samochód bez zwalniania pędzi. - Panie, co pan.. - Mówiłem już panu, że nie ma się co bać, mój brat bliźniak tak od 20 lat i co dalej lawiruje w sejmie. Dojeżdżają do skrzyżowania, wtem raptowne hamowanie i zielone światło: - No i co nie jedzie pan? - Nie ma głupich, z prawej może nadlecieć brat BLIŹNIAK Policjant zatrzymał do kontroli kierowcę. Trzymajac w ręce prawo jazdy stwierdził: - Tu jest napisane, że pan musi prowadzić w okularach! - Tak panie sierżancie, ale ja mam kontakty! - Mnie tam proszę pana nie interesuje kogo pan zna, skoro łamie pan prawo. Jedzie facet samochodem, włącza radio i słyszy: - Uwaga! Proszę Państwa przerywamy audycję, aby podać ważny komunikat! W okolicach Warszawy wylądował statek spoza naszej planety, po pozostawieniu przybyszów odleciał. W razie napotkania UFO-nauty prosimy o zachowanie spokoju! Z obcymi można się porozumieć po polsku, tylko trzeba wolno mówić. Podajemy przybliżony opis przybyszów: mali, zieleni, łapy do samej ziemi. Po pewnym czasie facetowi zachciało się siusiu, więc zatrzymał się przy lasku. Włazi w krzaki i zdębiał - widzi coś - małe, zielone, łapy do samej ziemi. Wolno mówi: - Jestem kierowcą i jadę do Warszawy. Słyszy: - A ja jestem gajowy i sram! Policjanci zatrzymują kierowcę: - Panie kierowco, poprosimy dokumenty. Kierowca podaje dokumenty policjantowi. Policjant sprawdza: - W porządku. To jeszcze pan dmuchnie w alkomat. Kierowca dmucha, alkomat pokazuje - Chyba się zepsuł - mówi jeden z policjantów - Jak to się zepsuł? Dawaj! Drugi policjant dmucha w alkomat: - No i o co ci chodzi?! W porządku jest! Wsiada baba do taksówki" - Do domu. - A gdzie pani mieszka? - Jak bym wiedziała to poszłabym piechotą. Uradowana żona wraca do domu i chwali się mężowi: - Mam prawo jazdy! Teraz zwiedzimy cały świat! Na to mąż odpowiada: - Ten, czy tamten? Idzie Jasiu chodnikiem a obok niego przejeżdża samochód a kierowca mówi: - oddawaj kasę - ja nie mam - prima aprilis Jasiu opluł kierowcą i mówi: - Śmigus Dyngus. Kierowca się wkurzył zgasił papierosa na czole Jasia i mówi: - Popielec. Jasiu się zdenerwował chwycił kierowcę za gardło i mówi: - Za duszki. Parę dni później Jasiu w sądzie. Sędzia pyta Jasia: - Dlaczego udusiłeś tego kierowcę? - Bo on mi zgasił papierosa na czole i powiedział "Popielec", to ja go chwyciłem za gardło i powiedziałem: "Za duszki"... Przychodzi facet do salonu samochodowego i mówi do dilera: - Chciałbym kupić samochód sportowy, który ma najmniejsze zużycie paliwa. - Na pewno coś się znajdzie Podchodzą do pierwszego samochodu. Facet pyta: - Ile pali to cudo? - 11 litrów na 100 kilometrów. Podchodzą do drugiego samochodu: - A ten ile pali? - 9 litrów na 100 kilometrów. Podchodzą do trzeciego, w którym siedzi jeden z pracowników salonu i pucuje tapicerkę. Facet pyta: - A ten ile pali? - Trzy paczki dziennie. Kierowcy samochodów, które brały udział w czołowym zderzeniu, znaleźli się obok siebie na łóżkach w szpitalu. - Kolego, czy myśmy się już nie widzieli? - Raczej NIE, bo gdybyśmy się widzieli, to byśmy tu nie leżeli. Dowcip #6677 dodany o 15:04 przez miko w kategorii o kierowcach Policjant zatrzymał kierowcę który jechał zbyt szybko. Policjant: "Czy mogę zobaczyć prawo jazdy?" Kierowca "Nie mam prawa jazdy, zostało zabrane kiedy ostatnio jechałem w stanie nietrzeźwości." Policjant: "Czy to Pana samochód?" Kierowca: "Nie, to nie mój samochód, ten jest skradziony." Policjant: "Czy Pan ukradł samochód?" Kierowca: "Tak, tak, poza tym wydaje mi się, że widziałem dowód rejestracyjny w schowku, kiedy kładłem tam moją broń." Policjant: "Czy masz pistolet w schowku? Kierowca: "Tak, schowałem go po tym, jak zastrzeliłem kobietę, która jest właścicielem tego samochodu i umieściłem ją w bagażniku. Policjant: "Czy jej ciało jest w bagażniku?" Kierowca: "Tak Panie władzo." Policjant skuł kierowcę i zaprowadził do do radiowozu. Potem przerażony wezwał posiłki z komisariatu. Kiedy przybyły, jego przełożony, pyta się do kierowcy: Przełożony: "Czy mogę zobaczyć prawo jazdy?" Kierowca: "Tak, proszę bardzo." Przełożony: "Prawo jazdy jest ważne. Gdzie jest samochód?" Kierowca: "Tam stoi. Auto jest oczywiście moje, tu jest dokument rejestracyjny." Przełożony: "Tak, to Pana samochód, zgodnie z dokumentami. Czy mogę otworzyć schowek, aby sprawdzić, czy jest tam broń?" Kierowca: "Oczywiście, proszę bardzo, ale tam nic nie ma, dlaczego miałoby być?" Przełożony: "Tak, to prawda, nic nie ma. Czy możesz otworzyć bagażnik? Powiedziano mi, że jest tam ciało kobiety w środku?" Kierowca: "Tak, nie ma problemu." Przełożony: "Nic nie ma. Nie rozumiem. Policjant, który zatrzymał Pana, powiedział mi, że nie miał Pan prawa jazdy, samochód został skradziony, że pistolet znajduję się w schowku i trup w bagażniku?" Kierowca: "Twierdził, również być może, że jechałem za szybko?" Wsiada baba do autobusu i pyta kierowcy: - Lubicie orzechy? - Tak. Baba daje cały woreczek orzechów. Następnego dnia znów wsiada i daje mu cały woreczek. Kierowca pyta: - A skąd je macie? -Z toffifi, synku. Patrol policyjny zatrzymał kierowcę, który prowadził wóz w sposób dość ekscentryczny. - Czy pan przypadkiem nie wypił paru kieliszków? - Skądże znowu! - Więc proszę przejść parę kroków po linii wyznaczającej oś jezdni. - Po lewej czy po prawej? Zbiór napisów na zderzakach: widzisz ten napis. to jedziesz STANOWCZO za blisko. śmiało. Zbieram na nowy! możesz przeczytać ten napis to znaczy że umiesz czytać! przez mafię, stuknij mnie, a my stukniemy ciebie! tak blisko, przecież w ogóle się nie znamy! DOROSNĘ BĘDĘ MERCEDESEM Ktoś czeka na Twoją nerkę... BY DADY możesz przeczytać ten napis, to znaczy, że straciłem przyczepę. jestem wolny, ale jeśli to czytasz znaczy ze jesteś wolniejszy - jesteś niepowtarzalny, podobnie jak wszyscy pozostali. jesteś hemoroidem - nie trzymaj się mojego tyłka. zepsuty klakson. Obserwuj środkowy palec u ręki. na idiotę, który za mną jedzie. ale spłacone Na parking płatny przyjeżdza zepsuty samochód. Sypie się z niego i w ogóle. Parkingowy mówi: - 5 zł. - kupił pan! Dowcip #6756 dodany o 14:28 przez KapitaN w kategorii o kierowcach Co oznacza skrut:BMW? - Będziesz miał wypadek Policjant zatrzymuje samochód. Kierowca odkręca szybę i mówi: - Co jest, chyba nie jechałem za szybko? - Proszę dmuchać! - powiada policjant podsuwając kierowcy pod nos torbę. - Dlaczego mam dmuchać? - Bo moje frytki w torbie są za gorące. Dwóch facetów wnosi napranego w trupa gościa do baru. Sadzają go na stołku i jeden mówi: - Dwa piwa proszę. - A ten pan w środku nie pije? - Nie, to kierowca. Dowcip #13508 dodany o 12:33 przez solid w kategorii o kierowcach Kierowca tira postanowił przejechać pod niskim mostem. Zaklinował się. Przyjechali policjanci i chcą mu wypisać mandat. - I co, zaklinował się pan.. - mówią policjanci. - Skąd! Wiozłem most i paliwo mi się skończyło. Dowcip #7872 dodany o 08:47 przez Ada w kategorii o kierowcach Księżna Diana poszła do nieba. U bram wita ją Święty Piotr i mówi: - Wiem córko, że na Ziemi byłaś księżną, ale tutaj w niebie wszyscy są równi, więc zdejmij tę koronę. - To nie korona. To alufelga. Na górskiej drodze doszło do wypadku autokaru. Policjant po przybyciu na miejsce pyta siedzącego w pobliżu Bacę - Jak się to stało? - Widzicie Panie to drzewo? - pyta Baca Policjanta - No widzę. - A Kierowca nie widział! Dowcip #11166 dodany o 15:53 przez Bączek w kategorii o kierowcach Policjant zatrzymuje w mieście samochód prowadzony przez kobietę: - Przekroczyła pani sześćdziesiątkę. - Ależ skąd panie władzo, to ten kapelusz tak mnie postarza. Kierowca pyta chłopczyka stojącego na poboczu drogi: - Hej bobasku jak dojechać do Wólki? A skąd pan wie, że nazywają mnie bobaskiem? - Ja wszystko wiem. - To po co mnie pan pyta jak dojechać do Wólki? Policjant zatrzymuje samochód: - Przepraszam, ale pani przekroczyła 60-tkę. - I mój mąż mówił mi, że ten kapelusz mnie postarza.
Dzwoni zdenerwowany szef warsztatu samochodowego do męża blondynki. - Halo, dzień dobry, Pańska żona przyjechała do naszego warsztatu - Wiem, zapłacę za naprawę auta.
Śmieszne kawały o kierowcach i policjantach. Najlepsze dowcipy o policji drogowej, humor drogowy, kierowcy i policjanci na wesoło Pies obok kierowcy Policjant zatrzymuje samochód i mówi do kierowcy:– Na sąsiednim siedzeniu przewozi pan psa. Czy pan wie, że przepisy na to nie zezwalają?– Panie policjancie, to pies pluszowy!– Rasa psa nie ma żadnego znaczenia. Mandat za przekroczenie prędkości Policjanci zatrzymują kobietę jadącą samochodem.– Płaci pani mandat za przekroczenie prędkości.– Niestety, nie mam pieniędzy. Czy… czy mogłabym zapłacić w naturze?– Co to znaczy?– No… musiałabym zdjąć majteczki i wam dać…Policjant pyta kolegę:– Ty, Franek! Potrzebujesz majteczki? Bo ja nie. Dokumenciki dresiarza Policjant zatrzymuje dresiarza jadącego BMW.– Dokumenciki poproszę.– Nie mam dokumencików.– Bez dokumencików jeździmy?– Ale tu mam zaświadczenie o skradzeniu dokumentów. Mam jeszcze tydzień na wyrobienie sprawdza pieczęcie, podpisy, wszystko się zgadza. Obchodzi samochód dookoła i patrząc badawczo, mówi:– O, jeździmy autem na niemieckich numerach?– Tak. To mienie przesiedleńcze. Mam jeszcze dwa tygodnie na zarejestrowanie – dresiarz podaje policjantowi sprawdza, pieczęcie, podpisy, wszystko się zgadza. Karze dresiarzowi otworzyć bagażnik. A w bagażniku trup!– A to co? – pyta policjant.– Wujek Rysiek. Proszę, oto akt zgonu – podaje sprawdza, pieczęcie, podpisy, wszystko się zgadza.– Akt zgonu w porządku, ale tak nie wolno przewozić zwłok.– Proszę, tu jest pozwolenie na transport zwłok. Jutro pogrzeb w kaplicy w Krakowie – dresiarz podaje policjantowi sprawdza, znów wszystko się zgadza. Znów zagląda do bagażnika, zauważa coś i pyta triumfalnie:– A dlaczego denat ma lokówkę elektryczną w odbycie?Dresiarz podaje policjantowi jeszcze jeden dokument i mówi:– Proszę bardzo. Ostatnia wola wuja Ryśka… > Dowcipy o samochodach Naćpany motocyklista Policjant zatrzymuje naćpanego faceta jadącego motocyklem.– Co jest, niebieski? – pyta facet.– Zgubił pan na zakręcie trzech swoich kumpli.– Kamień spadł mi z serca! A już myślałem, że znów przekroczyłem szybkość! > Dowcipy o motocyklistach Panie władzo – Panie władzo, ktoś mi ukradł samochód!– Gdzie go pan zaparkował?– Tam, za rogiem.– To ma pan szczęście. Gdyby nadal tam stał, rąbnąłbym panu mandat za parkowanie w niedozwolonym miejscu. Policja drogowa humor i kawały. Żarty i dowcipy o policji drogowej Patrol drogówki w krzakach Za krzakami przy autostradzie skrył się patrol policji drogowej z radarem w radiowozie. Wszystkie przejeżdżające tędy samochody jechały z niedozwoloną prędkością i kierowcy płacili mandaty, dlatego gdy wieczorem obok radiowozu przejechała wolno „syrenka”, policjanci postanowili dać jej kierowcy milion złotych nagrody.– Co pan zrobi z nagrodą? – pytają policjanci.– Nareszcie zrobię sobie prawo jazdy! – wykrzykuje kierowca.– Niech pan go nie słucha – prosi siedząca obok żona. – On jak sobie popije, to zawsze mówi od rzeczy.– Na to babcia siedząca na tylnym siedzeniu:– A mówiłam, Stasiu, żeby nie kraść tego tej właśnie chwili z bagażnika wyłazi dziadek.– Co, już Holandia? > Dowcipy o Holendrach Dowcipy o policji drogowej: Brak świateł Radiowóz wyprzedza samochód. Po chwili zatrzymuje samochód i pyta kierowcę:– A gdzie pana światła z tyłu wozu?Kierowca wychodzi na zewnątrz, ogląda tył samochodu i mówi:– Powiedz mi pan lepiej, gdzie się podziała moja przyczepa! Polski policjant i Niemiec Polski policjant zatrzymuje Niemca jadącego mercedesem, który znacznie przekroczył dozwoloną prędkość.– Powinienem panu odebrać prawo jazdy i skierować wniosek do kolegium, ale ze względu na panujące ostatnio dobre stosunki pomiędzy naszymi państwami, dam panu szansę. Oto długopis i kartka. Niech pan napisze powód, dla którego tak się pan spieszył, ale po polsku.– Ale ja nie umieć pisać polski!Policjant na chwilę odchodzi do radiowozu, tymczasem Niemiec składa kartkę na pół, do środka wkłada 100 euro i wraz z długopisem oddaje ją chwili policjant bierze do ręki kartkę z łapówką i mówi:– Ooo, mówiłeś, że nie umiesz pisać po polsku, tymczasem już połowę napisałeś! > Dowcipy o Niemcach Mandat za czerwone światła Policjant zatrzymuje samochód.– Przejechał pan skrzyżowanie na czerwonym świetle. Będzie mandacik.– Panie władzo, przepraszam. Jestem daltonistą!Policjant wraca do komisariatu i mówi do kolegów:– Wiecie co? Widziałem dziś daltonistę. I świetnie mówił po polsku! Dowcipy o policji drogowej: (c) / Superpress Zobacz też:> Dowcipy o autobusach> Kawały o listonoszach | Tags: kierowcy, policjanci, kawały, dowcipy o kierowcach, dowcipy o policjantach, policja drogowa, policjant, kierowca, kawały o kierowcach i samochodach, żarty o kierowcach, dowcipy o kierowcach zawodowych, kierowcy humor, kawał o kierowcy, żart o kierowcy, dowcipy o kierowcach i policji, dowcip o kierowcy, kierowcy żarty, humor o kierowcy, kierowcy kawały, kierowcy dowcipy, dowcipy i kawały o kierowcach, memy o kierowcach, żarty na temat kierowców, dowcipy na temat kierowców, humor na temat kierowców, o kierowcach i policjantach, kawały na temat kierowców, kawały o policjantach, o kierowcach, dowcipy o policji drogowej, policjant z drogówki, humor o policjantach, o policjantach, drogówka, żarty o policjantach, suchary o policjantach, policyjne żarty, śmieszne o policji, żarty o policji drogowej, kawały o policji drogowej, kontrola drogowa, humor o policji drogowej, humor policja drogowa, kawały policja drogowa, dowcipy policja drogowa, kawały policyjne, humor policyjny, dowcipy policyjne, dowcip o policji drogowej, kontrola drogowa humor, humor kontrola drogowa, krótkie dowcipy o policjantach, dowcip o policjancie, memy o policji, memy o policjantach, memy policyjne, policja memy, memy policjanci, śmieszne dowcipy, najlepsze dowcipy, najlepszy humor, kawały o kierowcach, żarty i dowcipy, policja drogowa humor, policja drogowa dowcipy, policja drogowa kawały, humor drogowy, suchary o kierowcach, humor o kierowcach
.